Ale jaja Banner 
Celem bloga jest pokazywanie absurdów codzienności oraz analiza sposobów myślenia i wartościowania wiedzy pod kątem jej prawdziwości i przydatności — w celu uodparniania na manipulację i pranie mózgu. Z dystansem, logiką i humorem. Bez marketingu.

AFORYZMY
CYTATY

Albert Einstein
B. Franklin
Karol Darwin

ANEGDOTY
Albert Einstein


ZARTY
Najlepsze


CIEKAWOSTKI
Dziwy Prawne USA



KOMENTARZE
24/11/23


PARTY
    Goethe

"Miej nawet mały rozum, ale swój" - Johann Wolfgang von Goethe

Nie ma znaczenia, że masz inne zdanie na jakiś temat niż ja. Masz do tego pełne prawo, które bardzo szanuję. Nie zmieniaj go pod wpływem moich wpisów bez własnych przemyśleń, bo będą one mieć skutek przeciwny do zamierzonego. Ich zadaniem jest unikanie prania mózgu, a nie kolejne pranie. - Edward Madej

Poniedziałek, 19 stycznia 2026
Większość swojego czasu poświęcam rozważaniom kosmologicznym, które wydają się nie być potrzebne w codziennym życiu. Natomiast tutaj wracam do ewolucji, znacznie częściej, bo mamy ją na co dzień, chociaż jej nie zauważamy. Do czasów Darwina w ogóle człowiek nie dostrzegał jej istnienia i miała się wtedy bardzo dobrze. Ewolucja jest ślepa, bezmyślna, nieprzewidywalna, marnotrawna, spowolniana przez nieudolną metodę, ale jednocześnie genialna w skutkach, bo wystarcza jej czas, przypadek i bezlitosna selekcja. Człowiek, jest „jedyną” istotą we wszechświecie, która ma świadomość o istnieniu ewolucji. Ewolucyjnie czekał na to ok. 3.8 miliarda lat. Dopiero 200 tys. lat temu ludzki mózg osiągnął potencjał świadomości technologicznej (twórczej nie poznawczej), ale do dzisiaj jeszcze jej nie wykorzystał w pełni. Jako mały chłopiec wierzyłem nie tylko w życie biologiczne na Marsie, ale zastanawiałem się czy te kanały nie były jednak wykopane przez istoty rozumne. Dzisiaj mam uzasadnione wątpliwości, czy we wszechświecie istnieją jakiekolwiek żywe istoty, nie mówiąc już o istotach rozumnych. Najbardziej się boję jednak o samego człowieka i jego podchodzenia do ewolucji. Wydaje mi się, że raczej nie zniesie ona ingerencji z zewnątrz, a może doprowadzić do samounicestwienia. Drogi ewolucji człowieka i małpy rozeszły się ok 7-8 milionów lat temu (wspólny przodek). Wyraźnie widać, że w tym samym czasie inne przypadki zdarzały się człowiekowi niż małpie, a selekcja przebiegała według zupełnie odmiennych uwarunkowaniach.
Humor dnia:
- Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczyny jak wbiegają i wybiegają z pokoju…
- Więc chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie panie doktorze, tylko chciałem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami…  

Niedziela, 18 stycznia 2026
Mam dowód na to że, bardzo lokalnie teoria względności działa. Jak widać na poniższym zdjęciu z tym „uczesaniem” wyglądam nie tylko względnie lepiej, ale także względnie inteligentniej (spowodowane podobienstwem). W kontekście nauki, edukacji, krytycznego myślenia Einstein powiedział: „Ślepe posłuszeństwo wobec autorytetów jest największym wrogiem prawdy.” („Blind belief in authority is the greatest enemy of truth.”) – Albert Einstein
Einstein od dawna jest moim idolem nie tylko ze względu na naukę, ale także na jego życiowe poglądy. Ale jego radę zawartą w tym autentycznym jego cytacie muszę użyć w stosunku właśnie do niego. Potęga autorytetu A. Einsteina jest ogromna. W
wszechswiecie  rzadzi nadal geometria jak powiedział Einstein. To jest pierwsza rzecz, która budzi moje wątpliwości. Sprowadza fizykę do pytania: Co było pierwsze jajko czy kura? Prawidłowa odpowiedź brzmi: „kura”. Na razie to tyle… Jeszcze tylko wyjaśnienie co to jest "wątpliwość" na podstawie cytatów:
- Wątpliwość jest początkiem poznania, nie jego porażką.
- Pewność zamyka drzwi, wątpliwość zostawia je uchylone.
- Kto nigdy nie wątpi, ten już przestał myśleć.
- Wątpliwość to uczciwość umysłu wobec samego siebie.
- Myśl bez wątpliwości jest jak kompas bez północy.
Przyznam, że utrzymanie takiej fryzury jest bardzo uciążliwe!😊

Sobota, 17 stycznia 2026
Bardzo rzadko moje wpisy dotyczą polityki, bo jej nie lubię, gdyż cechuje ją:
-
Manipulacja prawdą (propaganda, dezinformacja), gra strachem i podziałami, stosuje siłę jako rację we współdziałaniu, korupcja, oderwanie od celu, wszechobecna hipokryzja nie tylko moralna, infantylizacja obywateli, brak odpowiedzialności osobistej, niekompetencja, niejawność działań itp. Nie chce nikomu udowadniać, że znam się na czymś z natury tak paskudnym. Przy przekonaniu że każdy się najlepiej zna na polityce. Przedstawię tylko moje stanowisko w sprawie przejęcia Grenlandii przez USA. Dania i USA powinny wypracować umowę o wynajęciu (dzierżawie) przez USA Grenlandii na 20-30 lat lub więcej, by inwestowanie w nią się opłacało. Europa nie musiałaby panikować, że NATO się rozpadnie. Dla świata byłby przykład, że są inne możliwości niż siła. Sądzę, że na takim układzie zyskałyby zarówno Stany, ale także Dania i państwa NATO.
Odpowiedz (sobie): Kto jest dla ciebie Chuckiem Norrisem w światowej polityce? Zastrzegam, że odpowiedź nie jest jednoznaczna
, więc zachowaj ją dla siebie.
Humor dnia:
- Co mówi kat ustawiając skazańca pod szubienicą?
- Głowa do góry!
Zobacz wiecej  > Tutaj


Piątek, 16 stycznia 2026
Jest jeszcze jeden błąd ewolucji być może największy i niestety rzadko zauważany, o którym musze wspomnieć: Mózg podatny jest na iluzje i błędy poznawcze. Zdarza się często zwłaszcza wśród polityków, że tłumaczą swoje wypowiedzi użyciem skrótu myślowego. Biedacy, są tak bardzo zapracowani, że nawet w myśleniu idą na skróty. Gdyby jednak mieli trochę więcej czasu i czytali moje wpisy w tym ten dzisiejszy to mogliby swoje błędy tłumaczyć zawsze błędem ewolucji a nie ich. Mózg widzi wzorce tam, gdzie ich nie ma, upraszcza rzeczywistość, ulega iluzjom, popełnia przewidywalne błędy logiczne. Dlaczego ewolucja ukształtowała nam taki mózg? Bo przez 99,9% historii człowieka ważniejsze było: szybciej zareagować niż pomyśleć, przeżyć, niż mieć rację, działać, niż zbierać więcej danych. Mózg używa skrótów myślowych: jeśli coś się porusza to zagrożenie, jeśli wielu ludzi w coś wierzy to - pewnie prawda, jeśli coś jest znajome znaczy bezpieczne, szukamy potwierdzeń, nie prawdy, widzimy intencję we wszystkim, to co głośne, wydaje się ważniejsze, jesteśmy skłonni do łączenia faktów bez związku. Bo dziś: decyzje jednostek wpływają globalnie, fałszywe przekonania objawiają się masowo, iluzje poznawcze tworzą ideologie, wojny, dezinformacje. Mózg nie został wyselekcjonowany do poznawania prawdy, lecz do podejmowania szybkich decyzji w niepewnym świecie, a iluzje są ceną tej strategii. Czy można uniknąć tych błędów. Myślę, że antidotum na to może być inteligencja zbiorowa człowieka, ale nie bardzo wierzę że uda się ją ludzkości wypracować, bo wydaje się to niesamowicie trudne. By się o tym przekonać wystarczy sprawdzić dzisiejsze wiadomości ze świata.
Informacja dnia: Monika Olejnik pokazała się w bikini. Fani oniemieli! (Onet)
Niestety nie widziałem, bo bałem się że to oniemienie może mi zostać na trwałe.

Czwartek, 15 stycznia 2026
Podczas porządkowania natrafiłem na składaną mapę Polski wydaną i rozpowszechnioną w 1982 roku przez National Geographic w USA. O mało się nie znalazła w koszu, ale gdy zobaczyłem na jednej ze stron zdjęcie z Polski zostawiłem na pamiątkę jak w tamtym okresie Amerykanie widzieli Polskę. Po przylocie do Stanów 10 lat później widziałem tę samą narracje fotograficzną. Każda telewizyjna informacja z Polski była ilustrowana najczęściej zdjęciami furmanek z drewnianymi kołami z furmanem poganiającym konie batem, wykopki ziemniaków motyką, a sianokosy kosą. Oczywiście wtedy bardzo mnie to denerwowało, bo nie był to już prawdziwy obraz Polski. A co jest teraz!!! Gdy mi się czasem zdarza spotkać z kimś (Amerykanianem) starszym lub znającym Polskę z National Geographic mam ochotę wysłać go do Polski. Nie robię tego tylko dlatego, że obawiam się, że padłby Wam tam z zazdrości już po kilku dniach. A gdyby przeżył to pewno po powrocie by tu innym opowiadał, że w Polsce nie ma domów, tylko same pałace. A kiedy by jeszcze sobie porównał ceny i stwierdził, że te pałace są tańsze niż tutejsze domy, a już nie daj Boże porównał podatki od nieruchomości, to też by tego nie przeżył, nawet przy najlepszym ubezpieczeniu.



Środa,
14 stycznia 2026
Czemu chcę aby kolejny wpis był o nerwie wstecznym krtani. Bo jest on doskonałym przykładem „błędu„ ewolucji niezauważalnym na codzień jak zęby mądrości, kręgosłup, czy trudności porodowe. Chociaż doświadczamy zakrztuszeń, czy zadławień, ale mało kiedy obwiniamy za to jakiś problem ewolucyjny związany z tym nerwem. Dlaczego uważa się go za „błąd ewolucji”? Ten nerw: wychodzi z mózgu i zamiast iść prosto do krtani, schodzi w dół do klatki piersiowej, zawija się wokół dużych naczyń (aorty lub tętnicy podobojczykowej), i dopiero wraca do krtani. U człowieka to kilkanaście centymetrów niepotrzebnej drogi, a u żyrafy kilka metrów absurdu anatomicznego. Mięśnie krtani odpowiedzialne są za: mowę, połykanie, oddychanie. Uszkodzenia powodują chrypkę, utratę głosu, problemy z oddychaniem. Dlaczego ewolucja tego „nie poprawiła”? Bo ewolucja nie projektuje od zera tylko modyfikuje to, co zastała. Ten nerw powstał u ryb, gdzie miał sensowną trasę. U ssaków „został rozciągnięty” wraz z wydłużaniem szyi i przemieszczaniem serca. Selekcja naturalna nie cofa i nie przeprojektowuje czegoś co działa w miarę dobrze i nie ma ujemnego wpływu na rozmnażanie. Jest to najczęściej używany przykład braku projektu ewolucji, która ma swój „patent” na „wygładzanie” nie usuwanie swoich błędów, bez ingerencji człowieka czy istot nadprzyrodzonych
Einstein miał zaledwie 3 lata gdy zmarł Darwin więc nie mogli się spotkać osobiście, ale nie odmówili spotkania na alejaja.com. Dzięki.

Wtorek, 13 stycznia 2026
Ewolucja nie jest projektem i nie ma planu, ani jakiegokolwiek wzorca. Nie naprawia błędów, nie cofa mutacji, nie wyciąga wniosków. Ewolucja nie uczy się na błędach, nie pamięta porażek, nie zmienia strategii. Tak można by wymieniać aż do wyczerpania pojęć. To, co widzimy, to efekt historii, nie zamysłu. „Ewolucja biologiczna bezmyślnie filtruje losową zmienność organizmów przez sito przeżycia i reprodukcji.” Dlatego potrafi tworzyć rzeczy genialne i absurdalne jednocześnie. Gdyby człowiek, był czyimkolwiek projektem to nasz kręgosłup zbudowany by był w całkiem inny sposób dostosowany do pozycji pionowej. Pozycja pionowa była wyborem praczłowieka i ewolucja, ten wybór zaakceptowała na zasadzie działa niech tak będzie. Jest wiele innych „nieprzemyślanych” elementów naszej budowy z którymi ewolucja nadal próbuje sobie poradzić: zbyt duża głowa utrudniająca poród, to biologiczny horror. Krzyżujące się drogi: oddychanie i jedzenie jedna rurka dla powietrza i pokarmu, ryzyko zadławienia (unikalne wśród ssaków). Oko z „okablowaniem” z przodu, nerwy przed siatkówką, ślepa plamka. Oko, co prawda działa świetnie, ale jest złe rozwiązanie konstrukcyjnie. Starzenie się i choroby degeneracyjne. Mózg podatny na iluzje i błędy poznawcze. Układ odpornościowy często zbyt agresywny. O zębach mądrości nawet nie warto wspominać. Jest jednak coś czemu chce poświecić następny wpis z tematu ewolucji. To - nerw krtaniowy wsteczny, o którym nie wspomniałem wcześniej.
Wszystkie błędy ewolucji w jednym (poniżej)


Poniedziałek, 12 stycznia 2026
Wiem dlaczego Trumpowi tak bardzo zależy na Grenlandii, mimo, że poza jakimś wpływem na obronność trudno mówić o innych wyraźnych korzyściach. Trzeba wiedzieć, że jest to spory kawał lodu powierzchniowo 50 razy większy niż Dania. Tak czy inaczej stanowi ona ponad 98% Królestwa Danii. Po jej przejęciu Dania może już się odłączyć, bo co to jest 2%, a korona zostanie przy większości. Wtedy Trump może się ogłosić królem, nawet bez koronacji bo przez kogo? Koronę sobie sam założy tak jak założył sobie medal nagrody pokojowej od FIFA. Podobno Baron już flirtuje z księżniczką, ale nie wiem z którą, Nie będę tego dochodził, bo mnie to nie interesuję. Trump został wybrany większością tzw. „popular vote” i to nakazuje mnie i innym szanować prezydenta nawet wtedy kiedy nie nosi jeszcze korony...

Niedziela, 11 styczn
i 2026
Ten wpis dedykuje Wszystkim Babciom, oraz wszystkim kobietom przed i po menopauzie, czyli ogólnie kobietom. Menopauza to nie jest kara ani błąd ewolucji, jest wręcz owocem jej geniuszu. W świecie zwierząt tylko orki i grindwale także doświadczają menopauzy. Nie ma jej wśród małp. Dlaczego tak chwalę mimo, że jest prawdziwą anomalią natury. Główny mechanizm, tzw. hipotezy babci w ewolucji wyjaśnia: Starsza samica nie rodzi, ale pomaga przeżyć wnukom. Jej doświadczenie pomaga zwiększyć przeżywalność genów. Ewolucja nie dba o jednostkę, dba o statystykę genów. Jaki jest wpływ babci u człowieka? Statystycznie zapewne jest większy niż dziadka. Dlatego babcie żyją dłużej, bo na to przez wieki zasłużyły uwzlędnienie tego w genach. My mężczyźni i tak mamy szczęście, że natura jest i tak bardzo łaskawa i nie eliminuje nas przez wyrzucanie z ula jak u pszczół. Jak wygląda rola babci u orek, i grindwali. Pełnią one rolę przewodniczek, pamiętają trasy migracji, wiedzą gdzie i kiedy pojawia się pokarm, zapamiętują rzadkie, kryzysowe lata (np. niedobory ryb) chronią młode pływając na obrzeżach stada, jako pierwsze reagują na zagrożenia, osłaniają młode przed drapieżnikami i innymi niebezpieństwami, dzielą się pokarmem. Wymarzone babcie!
Tryptyk "Dlaczego menopauza jest wyższym stopniem ewolucji?" Od lewej grindwale/orki/człowiek


Sobota, 10 Stycznia 2025
W ewolucji są dwie rzeczy najważniejsze, mnożyć się i przeżyć! Z tym, że ta druga rzecz jest po to, by się mnożyć. (musze sprawdzić, czy ktoś tego nie powiedział w tej formie, bo samo stwierdzenie jest podstawa ewolucji jako nauki). Okazuje się jednak, że długowieczność nie jest prezentem od natury. Ona mówi „Dopóki się rozmnażasz żyj” Dlatego żółwie rozmnażają się do samej śmierci, chociaż nie są tego świadome. Zawsze myślałem, że żółwie żyją długo, bo wszystko co robią, to robią wolno, w czym osobiście biorę z nich przykład. Samo dojrzewanie zajmuje im 25 do 40 lat (może tyle czasu potrzeba by skorupka stwardniała i nasiąkła). W dorosłym życiu nie rozmnażają się powoli ale skutecznie, bez 500+, czy 800+. Nie przechodzą na emeryturę, bo reprodukują się tak długo jak żyją. Żółwie olbrzymie (Galapagos / Aldabra) żyją 150–200+ lat. Słynny Jonathan najstarsze żyjące zwierze lądowe z wyspy Aldabra na Oceanie Indyjskim urodził się ok. 1832 r. w czasach kiedy fotografia dopiero raczkowała, a Karol Darwin miał 25 lat i teoria ewolucji była w powijakach. Osobiście mam pewną zasługę w wydłużeniu średniej długości życia żółwi w Adirondack przez uratowanie jednego z nich i zepchniecie go z drogi szybkiego ruchu do pobocznego rowu. Jak się później dowiedziałem ryzykowałem bardzo utrata palców.
To nie jest ten groźny z Adirondack ale jeden z miejscowych z Emersom


Piątek, 9 styczna 2026

Porządkując
moje podręczne notatki, natknąłem się na poniższy cytat którego do tej pory nigdzie nie umieściłem (nie używałem)
„Szczęście jest czymś tak kruchym, że potrafi go zniszczyć jedna łza” Edward Madej
"Happiness is something so fragile, that one tear can destroy it"

Myślę, że jest „wspaniały” i wart publikacji. Aby się upewnić zapytałem AI, czy już ktoś inny do tej pory tak tego nie sformułował. Oto odpowiedź:



Uznałem więc że jest on mój. W oryginale zaznaczyłem że w miejsce słowa  "kruchym" można by użyć okreslenia "delikatnym", ale teraz kruchym brzmi mi lepiej!

Czwartek, 8 stycznia 2026

Nigdy praktycznie nie fotografowałem jako paparazzi, więc moją opinie przyjmijcie jako sugestię, a nie fachowy osąd. Tym bardziej, że dotyczy ona historii fotografii na czym znam się „wyrywkowo”. Już więcej mogę powiedzieć na temat Dzikiego Zachodu, a w tym przypadku tego dotyczy ta opinia. Otóż przenalizowałem trochę faktów i doszedłem do wniosku, że największym fajtłapą jako paparazzi był właściciel studia fotograficznego w Tombstone C.S. Fly. Strzelanina w OK Corral odbyła się kilkadziesiąt metrów od jego studia. Był na miejscu i wiedział co się święci, ale nie zrobił ani jednego zdjęcia wydarzeniu które odmieniło całkowicie Dziki Zachód. Nie wiadomo, jaki był tego powód. Być może strach, a może niesłusznie go zaliczyłem do paparazzich. Stwierdziłem, że nie jestem paparazzim, ale fotografowanie ptaków wygląda prawie identycznie, chociaż chyba bardziej przewidywalnie. A co najważniejsze ptaki nadal żyją.
OK Corral


Sroda 7 stycznia 2026
Ciekawie też przedstawia się sytuacja innych zawodów, Na razie najbardziej niezagrożone zawody znajdują się w gospodarce żywieniowej, energetyce, transporcie, budownictwie. Spać spokojnie mogą hydraulicy, elektrycy, konserwatorzy, wytwórcy narzędzi i inni rzemieślnicy, AI eliminuje zadania, nie ludzi. Ludzi eliminuje brak adaptacji. Największe „spustoszenie” czeka administracje, handel, finanse i prawo. Wiele zawodów nie zniknie, ale zmieni się diametralnie między innymi lekarze, prawnicy, nauczyciele itp. Zmienią się totalnie procedury w miarę zwiększania się solidności w działaniu AI. Dla przykładu w medycynie diagnozowanie będzie wykonywać AI, przy pozostawieniu lekarzowi ostatecznej decyzji. Przynajmniej tak będzie na początku. Nauczyciele będą raczej mentorami, przewodnikami, a nie nauczycielami w tradycyjnym rozumieniu. O prawników się nie martwię, bo oni zawsze znajdą sposób, by być potrzebnymi, a nawet bardziej potrzebnymi niż są teraz, bo czeka nas modyfikacja prawa związana z szerszym wprowadzanie AI. Wydaje mi się, że im bardziej będzie dostępne AI bardziej zniwelowana zostanie ta nieprawdopodobna pogoń za kliknięciem, totalnym negowaniem i dezinformacją, sianiem nienawiści dla oglądalności, czyli zarobku.  
Antalya/Turcja/ Zachód słońca (2023)
Antalya/Turcja


Wtorek, 6 stycznia 2026

Na pierwszym miejscu listy zawodów do eliminacji przez AI znalazł się mój wyuczony w Ameryce zawód (nie praktykowany zawodowo) – „data entry operator” (operator wprowadzania danych). Od tego czasu, czyli 1993 roku z bardzo wtedy poszukiwanego stał się już praktycznie niepotrzebnym. Umiejętności te nadal wykorzystuje prywatnie używając komputera. Profesjonalnie pisze się na klawiaturze wszystkimi 10 palcami. Jest to tzw. pisanie bezwzrokowe. Osiem palców używa się do znaków a dwa kciuki do spacji. Na amerykańskiej klawiaturze w pozycji bazowej palce znajdują się odpowiednio: lewa ręka: A S D F, prawa ręka: J K L ; Po stuknięciu w klawisz palec wraca nad klawisz bazowy. Palce lewej i prawej ręki zawsze obsługują te same klawisze: Lewej ręki: mały Q A Z, serdeczny W S X, środkowy   E D C, wskazujący R F V T G B Prawej ręki: wskazujący Y H N U J M, środkowy I K , serdeczny O L .  mały  P ; /
Do spacji używa się obu kciuków zamiennie. W nauce najważniejsze jest pamiętać układ klawiatury nie przyporządkowanie palców. Tym wpisem chciałem pokazać jakie to jest proste do nauki (na razie bez numerów i innych znaków. Początkujący piszą 30–40 słów/min, sprawny użytkownik: 50–70 słów/min, profesjonalnie: 80–120 słów/min, a rekordziści: 150+ słów/min. Czy ze względu na coraz lepsze sposoby pisania przez rejestracje głosu będzie to nadal potrzebne? (Obecnie 90-99% dokładności).


Poniedziałek, 5 stycznia 2026
Jest jedno słowo które mnie przyprawia o drgawki „Astrologia” i co ciekawe zdarza się to zarówno w polskim jak i angielskim języku. Sugeruje ono, że ma naukowy charakter podobnie jak biologia, archeologia, psychologia, geologia itd. Okazuje się, że praktycznie jest całkowitym zaprzeczenie nauki, wręcz jej poniżeniem. „Astrologia to system wierzeń i praktyk interpretacyjnych, według którego układ i ruch ciał niebieskich (Słońca, Księżyca, planet, znaków zodiaku) mają wpływać na los, osobowość i wydarzenia w życiu ludzi oraz społeczeństw.” Osobiście spotkałem się wielokrotnie z traktowaniem jej jako dziedziny naukowej i mieszaniem wiary z nauką. Podobnie bywa z grafologią i numerologią. Czym jest przekonanie, że pismo odręczne pozwala diagnozować osobowość, inteligencję, a nawet uczciwość, przecież nie nauką. A czym jest system wierzeń, według którego liczby (np. data urodzenia, imię) mają rzekomo ujawniać cechy osobowości, los lub przyszłość. Tym astrologom, numerologiom i grafologom chcę uświadomić, że uprawiają manipulogię lub jak kto woli kamuflologię więc są pseudologami i powinna się nimi zainteresować kryminologia.

Niedziela, 4 stycznia 2026
Niektóre źródła, jak Pew Research Center, (Pew to nazwisko fundatora) szacują liczbę religii (w tym dużych i mniejszych grup) na około 4 300. Najprawdopodobniej istniały dziesiątki tysięcy religii, które dziś już całkowicie wygasły. Najczęściej podaje się widełki od ~10 000 do nawet 100 000+ systemów wierzeń w historii Homo sapiens. Tak dużo, bo religia była normą nie wyjątkiem. Brak religii bywał anomalią kulturową. Plonem religii jest ok. 35-50% wszystkich historycznych zabytków świata (obiektów sakralnych) Oprócz różnorodności religie cechuje masowość. Przez tysiąclecia powstawała ogromna infrastruktura religijno-wyznaniowa o niewyobrażalnej wartości i kosztach. Nadal, aż 75% ludności świata deklaruje przynależność religijną. Dla religii pracuje szacunkowo ok 70 milionów duchownych i innych etatowych pracowników, nie licząc ochotników. Nie mam opinii czy to dobrze, czy to źle, bo uznaję religie za konieczność ewolucyjną. Niech więc decyduje ewolucja i ewentualnie nauka. Jest to proces podobny do pojęcia kulistości Ziemi, ale o wiele głębszy, bardziej złożony i nieporównanie bardziej subtelny. Niestety nadal ok. 2% nie jest przekonana do kulistości, mimo o wiele łatwiejszej decyzji. Być może nigdy religie nawet nie zbliża się do jednocyfrowego poziomu akceptacji istot nadprzyrodzonych i nie ma takiej ewolucyjnej potrzeby, Świadczy już o tym aktualne podejście nauki.

Sobota, 3 stycznia 2026
W ubiegłym roku minęło 70 lat od śmierci Alberta Einsteina, a jego najbardziej chyba znane powiedzenia o ludzkiej głupocie są nadal aktualne. Przypomnę je:
 „The difference between stupidity and genius is that genius has its limits.”
„Różnica między głupotą a geniuszem polega na tym, że geniusz ma swoje granice.”
„Only two things are infinite, the universe and human stupidity, and I'm not sure about the former.”
„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota — co do tej pierwszej nie mam pewności.”
Być może są nawet jeszcze bardziej aktualne, bo dochodzą inne jeszcze oznaki ludzkiej głupoty niż wtedy, kiedy nie uznawano ich za zagrożenie dla istnienia cywilizacji jak przeludnienie, zmiany klimatyczne, wyczerpanie zasobów, niekontrolowana sztuczna inteligencja, ewentualne użycie broni biologicznej, braki wody i żywności. To co się robi by temu wszystkiemu zapobiec jest wręcz symboliczne. Winna jest tego ludzka systemowa głupota, jako coś przeciwstawnego inteligencji zbiorowej (społecznej) Kontrola urodzin w wielu krajach w tym głównie w Chinach wyglądała na desperackie posuniecie, niż racjonalne działania. O kondycji ludzkiego rozumu w sensie społecznym dyskusja trwa od czasów Sokratesa, i praktycznie nic się nie zmienia i pewno się nie zmieni.



Piątek, 2 stycznia 2026

Z nowym rokiem kilka uwag ogólnych o moich wpisach. Oswiadczam stanowczo, ze nie zamierzam się w nich popisywać jakąkolwiek wiedzą, ale jeżeli już, to raczej przemyśleniami, chociaż określenie "popisywać" nie jest na miejscu. Też nie zamierzam ukrywać, że GPT jest ostatnio moją kopalnią wiedzy, z której z przyjemnością i pożytkiem korzystam i wręcz jestem z tego dumny. Mój ograniczony mózg mogę zachować do wszelkiego rodzaju przemyśleń, analiz, wywodów itp. a nie do magazynowania informacji, która jest dostępna każdemu i praktycznie w każdej chwili. Staram się, by nikt mi nie zarzucił wymądrzania się, bo pokora mi podpowiada, że zawsze ktoś może zrobić coś mądrzej i lepiej. GPT jak inne platformy AI bazują na aktualnej wiedzy naukowej, która nie jest ostateczną. Einstein mówił, że logika potrafi doprowadzić z punktu A do punktu B, a wyobraźnia doprowadzi wszędzie. Problem jest tylko w tym, że trzeba wiedzieć, gdzie to „wszędzie” jest i co w nim jest, a jeszcze ważniejsze, co w nim było i co może być. GPT lub inne platformy AI warto używać nawet dlatego, że są o wiele szybsze, bardziej precyzyjne i aktualne niż książki, oraz tradycyjne internetowe wyszukiwarki, a także bardziej interaktywne. Jestem pewien, że w niedalekiej przyszłości zmieni się totalnie system nauczania. Być może zniknie tradycyjnie rozumiany zawód nauczyciela, na coś podobnego jak moderator edukacyjny (poznawczy, naukowy itp.) Nasz mózg pewno ewolucyjnie utraci nieco na zdolności zapamiętywania na korzyść zdolności analitycznego myślenia. Na razie przy korzystaniu z GPT i innych należy bardzo uważnie weryfikować otrzymywane odpowiedzi.
Kapadocja (Turcja) 2023


Czwartek, 1 stycznia 2025 Szczęśliwego Nowego Roku!

Każdy z nas obawia się spotkania z niedźwiedziem, aligatorem czy krokodylem, lwem, tygrysem, jadowitym wężem, rekinem, itd. Nikt zapewne nie spodziewa się, że najskuteczniejszym najbardziej efektywnym drapieżnikiem jest mrówka. Natomiast największym ekologicznie drapieżnikiem jest człowiek jako jedyny, który zmienia całe ekosystemy, poluje masowo, nawet bez głodu, doprowadził do wyginięcia tysięcy gatunków. To superdrapieżnik absolutny. Ocenia się, że na ziemi aż 98-99% zwierząt ginie bezpośrednio lub pośrednio przez człowieka, a jedynie 1-2 % staje się łupem innych drapieżników. Człowiek nie jest „największym drapieżnikiem” w sensie biologicznym, jest globalnym czynnikiem degradacyjnym, porównywalnym z:
uderzeniem asteroidy, epoką lodowcową, globalną zmianą klimatu. Niestety człowiek sobie zdaje sprawę z tego, ale bardzo niewiele robi by temu zapobiec. Wróćmy zatem do mrówki. Jedna mrówka prawie nic nie znaczy, ale setki lub tysiące naraz potrafią: oblepić ofiarę z każdej strony, unieruchomić ją, atakując oczy, nozdrza, stawy, zagryźć do wyczerpania lub uduszenia. Wiele gatunków: kąsa, a następnie wstrzykuje jad (np. mrówki ogniste), lub rozpyla kwas mrówkowy, który parzy, paraliżuje, a u małych zwierząt bywa śmiertelny. U ofiary dochodzi do: paraliżu mięśni, dezorientacji, uszkodzenia tkanek. Mrówki nie są silne – są bezlitosne. Ich „broń” to: liczba, koordynacja, chemia, czas i inteligencja zbiorowa.
Wszystkim czytelnikom życzę zdrowego, szczęśliwego i twórczego Nowego 2026 Roku


ś
roda, 31 grudnia 2025
Trzej chłopcy przechwalają się możliwościami swoich ojców.
- Mój pisze kilka krótkich linijek na papierze i to jest wiersz i dostaje za to 10 funtów. – mówi pierwszy.
- Mój stawia kilka kropek na papierze nutowym, tworzy piosenkę i zarabia 25 funtów
- To wszystko nic – mówi trzeci – mój na skrawku papieru pisze kazanie, wchodzi na ambonę, czyta je i aż czterech mężczyzn musi zbierać pieniąd
ze... Więcej

Wtorek, 30 grudnia 2025
Jak pewno wiele osób czytających „Ale jaja” zapewne wie lub się domyśla, że jestem człowiekiem niewierzącym, ateistą, bezbożnikiem, odszczepieńcem, jakkolwiek by to zwać. No może nie opętanym, bo to sugerowałoby jakaś chorobę psychiczną. Zaznaczam te moje przekonania nie wyrządzają nikomu najmniejszej krzywdy, bo dotyczą wyłącznie mnie. Nie jestem jednak antyreligijny, ani nawet antyklerykalny. wręcz przeciwnie uważam, że religia miała ogromne znaczenie w procesie ewolucyjnym człowieka, może nawet największe. Bo zadanie sobie pytania kim jestem skąd pochodzę zaczęło nas odróżniać od innych istot ziemskich. Odpowiedź bywała różna, ale Bóg (Bogowie) była najczęstszą. Śmiem twierdzić, że ewolucyjnie była drugą po „Jak przeżyć”, ale pierwszą w rozwoju naszej świadomości. Wojny religijne, nietolerancja wobec innych religii, polowania, na czarownice, siłowe nawracanie na wiarę, itp. nie były przez to, że istniały religie, tylko przez to, że świadomość ludzka dojrzewała ewolucyjnie zbyt wolno. Winę za wojny zawsze ponosi człowiek! Pozwólcie, że zrobię teraz eksperyment myślowy (w stylu Einsteina) stawiając pytanie - Jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy rodzili się z mózgiem Einsteina? Wychodzi mi, że świat wyglądałby o wiele lepiej, nie tylko, że byłby bez wojen. Myślę, że kiedy Einstein miał propozycje zastania prezydentem Izraela w 1952 roku, odmówił, bo obawiał się, że nie pogodzi tego stanowiska ze swoimi moralnymi zasadami. Nie jestem także antyklerykałem, bo taka postawa robi krzywdę osobom duchownym, którym nie można niczego zarzucić. A szczególnie tym, których działania są ukierunkowane na dobro człowieka. W tym zakresie we współczesnym świecie jest naprawdę wiele do zrobienia i kościół, żeby nadal istnieć musi sobie to uświadomić.

Poniedziałek, 29 grudnia 2025
Na początku 18 wieku w Europie było bardzo popularne powiedzenie „Zobaczyć Neapol i umrzeć”, co znaczyło, że po zobaczeniu Neapolu nie ma już do śmierci nic piękniejszego do zobaczenia. W późniejszym czasie miejsce Neapolu zajął Rzym, a później Paryż. Nikt nie ma wątpliwości, ze przez dziesiątki ostatnich lat palme pierwszeństwa dzierżył Nowy York, może nie tyle dla piękna, co raczej ze względu na intensywność życia tego miejsca. Miasta, w którym mówi się ponad 200 językami, które nigdy nie zasypia, nazywanego pigułką świata. Miasta, które nie pyta kim jesteś – pyta kim chcesz być. Myślę, że nadal jest marzeniem doświadczyć go przez ogromna rzesze nie tylko turystów. Na początku pandemii jeden z moich kolegów powiedział mi, że był na Time Square i zrobił zdjęcia całkowicie pustego miejsca. Żałuje, że okazałem się wtedy chickenem i nie odważyłem się tam wybrać. W poprzednim wpisie gloryfikowałem słusznie Zachód, ale Nowy York, Wodospady Niagara, Chicago, Great Smoky Mountains, Acadia NP. Everglades NP Washington DC i wiele innych miejsc dołożonych do Zachodu upoważniają do nazwania USA rajem turystycznym świata. A jeszcze do tego dochodzi dobra infrastruktura turystyczna, bezpieczeństwo i akceptowalne koszty. W następnym wpisie na temat podróżowania podam miejsca, do których jeszcze nie dotarłem, i te do których chciałbym wrócić.

Niedziela, 28 grudnia 2025
Zdarza mi się, że pytają mnie jaki kraj, który odwiedziłem uważam za najładniejszy, lub zrobił na mnie największe wrażenie. Odpowiedź nie jest tak łatwa jak się z pozoru wydaje. Ostatnio nawet wprowadziłem zamieszanie odpowiadając, że są to Stany Zjednoczone. Stało się tak dlatego, że zwiedzanie tego kraju nie rożni się praktycznie od podroży zagranicznych nawet jeśli się tu mieszka. Zachód Stanów odwiedziłem więc siedmiokrotnie i tak mam tam jeszcze wiele innych miejsc do odwiedzenia, a niektóre do powtórzenia. Już samo to znaczy, że jest co odwiedzać. Osobiście uważam, że Zachód Ameryki - od Alaski po Hawaje - to jeden z nielicznych regionów świata, gdzie w jednym kraju spotykają się niemal wszystkie formy krajobrazu Ziemi, czyniąc go prawdziwym rajem turystycznym. Krajobraz to nie wszystko, mimo że tak bardzo zróżnicowany od marsjańskiego Death Valley w Kalifornii do totalnie zielonego Olympic NP. w stanie Waszyngton. Można zobaczyć lodowce Alaski, tropikalne plaże Hawajów, pustynie Arizony i Nevady, kaniony (Grand Canyon, Zion, Bryce), wysokie góry (Rocky Mountains, Sierra Nevada), lasy deszczowe (Olympic NP), wulkany, gejzery i gorące źródła (Yellowstone), dzika tundra i arktyczne wybrzeża. Zachód cechuje różnorodność doświadczeń kulturowych nie tylko natura: kultura rdzennych Amerykanów, ślady Dzikiego Zachodu, nowoczesne metropolie (Los Angeles, San Francisco, Seattle), kontrast pomiędzy duchowością natury a cywilizacją. Moja miłość do Amerykańskiego Zachodu trwa od pierwszego wejrzenia w 2002 roku i nadal się umacnia.
The American West is the best!!!!!
Slide Rocks State Park Arizona - 2015


Sobota, 27 grudnia 2025
Jako imigrant prawie z 37 letnim stażem, zawsze z pokorą odnoszę się do Amerykanów i sądzę, że wielu imigrantów z obywatelstwem amerykańskim czyni to podobnie, czując się bardziej gościem niż tutejszym gospodarzem. W stosunku do rdzennych Amerykanów ja osobiście czuję się zawsze gościem i to się nigdy nie zmieni. Bardzo chciałbym spotkać rodowitego Amerykanina, ale nie rdzennego o podobnym nastawieniu? Nie sądzę, że będzie to łatwe.  Wiem, że zwycięzcy kreują historię, tym bardziej i że taka postawa powinna cechować silniejszych. Przecież zmiany, które zaszły są praktycznie nieodwracalne. A gest wyłącznie stmboliczny. Nie mam wątpliwości, że członkowie naszej najbliższej rodziny urodzeni w Stanach mogą dać temu przykład… Myslę, że do napisania tego wpisu skusil mnie duch Irokezów, który na stałe mi towarzyszy.

Piątek, 26 grudnia 2025
Jakie jest najbliższe tłumaczenie "Ale Jaja" na angielski z poniższch lub podaj swoje: "You Can’t Make This Up" -  "No Kidding" -  "Seriously?!" - "Absurd, but True" - "Come On…"  Więcej na szkicu poniżej.



 
 
 
 
 
Zobacz poprzednie wpisy
Cz 9 (29 pazdziernika-25 grudnia 2025)
Cz 8 (3 maja 2024-1 maja 2025)
Cz 7    (1 stycznia 26 lutego)
Cz 6   (1 grudnia
- 31 grudnia 20020)
Cz 5
  (19 sierpnia - 30 listopada)
Cz 4   (1 lipca  - 30 lipca)
Cz 3
    (1 czerwca - 30 czerwca)
Cz 2
    (9 maja - 31 maja)
Cz 1
    (17 marca - 8 maja 2020)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

WARTO ZOBACZYC

Wywiad z Olga Tokarczuk

MOIM ZDANIEMR

Rowerzyści w NYC
Koronawirus

Moda

0

WĄTEK
Ewolucja
Prawo wyborcze w USA
Fotografie
Klimat
Podróże
Fotografia
Religia
Sport
Polityka
Ze świata
Ameryka
Polska
Astronomia
Dziki Zachód
Kultura
Nauka