Ale jaja Banner 
Celem bloga jest pokazywanie absurdów codzienności oraz analiza sposobów myślenia i wartościowania wiedzy pod kątem jej prawdziwości i przydatności — w celu uodparniania na manipulację i pranie mózgu. Z dystansem, logiką i humorem. Bez marketingu.

AFORYZMY
CYTATY

Albert Einstein
B. Franklin
Karol Darwin
Sacha Guitry


ANEGDOTY
Albert Einstein


ZARTY
Najlepsze


CIEKAWOSTKI
Dziwy Prawne USA



KOMENTARZE
24/11/23


PARTY
    Goethe

"Miej nawet mały rozum, ale swój" - Johann Wolfgang von Goethe

Nie ma znaczenia, że masz inne zdanie na jakiś temat niż ja. Masz do tego pełne prawo, które bardzo szanuję. Nie zmieniaj go pod wpływem moich wpisów bez własnych przemyśleń, bo będą one mieć skutek przeciwny do zamierzonego. Ich zadaniem jest unikanie prania mózgu, a nie kolejne pranie. - Edward Madej

Wtorek, 3 lutego 2026
Dzisiaj wybieramy się na Broadway Show. Dzieci zainwestowały w naszą kulturę zaniedbaną przez bardzo dosłowne traktowanie emerytury, czyli bez obowiązków. Każdego roku średnio na Broadwayu jest ok. 35-40 premier, więc zaliczymy ok 3% rocznej podaży. Trzeba przyznać, że Broadway nigdy nie przeżywa kryzysu. Łączny roczny wpływ ze sprzedaży biletów wynosi $1.89 miliarda. Jest to 41 teatrów o łącznej liczbie miejsc 20 tys. Co stanowi ponad 7 mln. widzów rocznie. Nowy Jork (NYC), licząc wszystkie 5 dzielnic, ma około 8,5 miliona mieszkańców. Sztuka na którą się wybieramy nosi tytuł „Hell’s Kitchen” (Piekielna Kuchnia). To dzielnica na Manhattanie w Nowym Jorku, oficjalnie dziś nazywana Clinton (nazwa urzędowa;
pochodzi od nazwiska DeWitt Clinton - gubernator stanu Nowy Jork, a wcześniej burmistrz Nowego Jorku). Hell’s Kitchen to nazwa historyczna i potoczna i jest zdecydowanie częściej używana niż „Clinton”. Znajduje się między 34th, a 59th Street, między 8th Avenue a rzeką Hudson. Nazwa pochodzi z XIX wieku, gdy okolica była: bardzo biedna, pełna gangów, znana z przemocy i przestępczości. Legenda głosi, że policjant miał powiedzieć o tej okolicy - „To nie piekło - to piekielna kuchnia.” Nazwa została. Hell’s Kitchen była kiedyś niebezpieczna, a dziś jest jedną z najbardziej modnych i żywych części Manhattanu. Po raz pierwszy zacytowałem tu policjanta, bo rzeczywiście zauważył, że w piekielnej kuchni musi być dużo cieplej niż w piekle. A może to prawda a nie legenda, że tak powiedział, bo przecież był to policjant z najbardziej kulturalnego miejsca na świecie! Einstein gdyby się teraz obudził bardziej by się zdziwił swoimi cytatami, niż postępem naukowym.

Poniedziałek, 2 lutego 2026
Jaki jest to amerykański park narodowy?
1. Rekord zimna wynosi -26C
2. Park jest odwiedzany co roku przez ok 1.5 mln. osób.
3. Najwyższy szczyt ma wysokość 3368 metrów nad poziomem morza
4. Jest większy powierzchniowo niż Grand Canyon
5. Jest na 6 miejscu
w USA w ogólnej ilości zgonów wśrod zwiedzających
6. Na jego terenie znajdują się kratery powulkaniczne
7. Są wydmy piaskowe, parujące kratery i zasolone niziny.
8. Jest w nim pole golfowe
9. Jest w nim najniższe miejsce w Stanach
10. Najwyższa zanotowana temperatura wynosiła tam 56,7 °C i jest nadal światowym rekordem!
Nie mam wątpliwości, że każdemu udało się rozpoznać ten park, ale ciekaw jestem przy którym punkcie
się to stało?

Niedziela, 1 lutego 2026
Cytat Dnia: „Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota — co do wszechświata nie mam całkowitej pewności.” Albert Einstein
Mimo, że ten cytat już wielokrotnie przytaczałem, ale tym razem będzie to mieć całkiem inny kontekst. Einstein przy swoim geniuszu też się mylił. „Ludzka głupota jest jednak skończona, bo samounicestwienie ludzkości w skali istnienia wszechświata jest tuż, tuż! Po prostu zniknie ona razem z człowiekiem.”  Ewolucja stworzyła mózg, ale nie dała i nigdy nie da instrukcji jak go używać. Nie wytworzyła inteligencji zbiorowej tak jak uczyniła to wśród pszczół, os, szerszeni, mrówek, szarańczy, ptaków stadnych (szpaków, gołębi, gęsi, kruków) i wielu jeszcze innych gatunków. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, ale wstydzi się do tego przyznać i robi wszystko by nim nie być. Przecież nie jest do pomyślenia, że się jest zwierzęciem, ale jeszcze do tego stadnym??? Używa jednak określenia „stado baranów” i to znacznie częściej niż w stosunku do prawdziwych baranów. To szczyt samokrytycyzmu gatunkowego. Ludzkość jako gatunek nadal kieruje się siłą nie rozumem. Po co broń, wojsko przecież nie w obronie przed innym zwierzętami, przybyszami z kosmosu tylko przeciw samemu sobie jako człowiekowi. Ciągle istnieje myślenie plemienne mimo powszechnej globalizacji. A teraz cytat Einsteina, który przeraża swoją perspektywą, ale i tak jest zdecydowanie łagodny co do przewidywanego skutku „Nie wiem, jaką bronią będzie prowadzona trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie prowadzona kijami i kamieniami.” Oby tylko tak!!!!!
To zdjęcie przedstawia murmurację szpaków — zjawisko masowego, synchronicznego lotu tysięcy (czasem setek tysięcy) ptaków tworzących w powietrzu dynamiczne, płynne kształty.
(Internet)


Sobota, 31 stycznia 2026
Czy wiecie co oznacza skrót MMA. Moja ignorancja w poznaniu co to za skrót jest ogromna. Obchodzę jak najdalej ten temat. MMA znaczy Mixed Martial Arts (Mieszane Sztuki Walki). Najbardziej razi mnie w tym słowo Art (Sztuka). Jak można nazwać sztuką coś tak na wskroś obrzydliwego, nawet jeśli wiadomo, że chodzi tu umiejętność a nie jakieś artystyczne dzieło. Jedynie co ma ten sport na usprawiedliwienie wyraźne pokazanie tego, co może czekać takiego zawodnika. Nie chodzi o pieniądze, a o zdrowie i może nawet życie. Najbardziej chamski, bezduszny i brutalny sport – w odbiorze – to dla mnie futbol amerykański. W nim panuje brutalność systemowa, a nie incydentalna – zderzenia są celem, nie efektem ubocznym. Świadome poświęcanie zdrowia (zwłaszcza mózgu) w imię widowiska i jardów. Normalizacja wstrząśnień mózgu: „wróci za serię”. Ogromna dysproporcja: rozrywka widza vs cena płacona przez zawodnika. Estetyka „wojny”: hełmy, pancerze, formacje, komendy – dehumanizacja ruchu. To nie jest „szlachetna walka” jak nawet w boksie czy zapasach, gdzie dwóch ludzi bierze odpowiedzialność za ryzyko jeden na jednego. Jest to sport o najwyższej urazowości w Stanach, a może i na świecie. Obawiam się, że tegoroczny Mundial będzie jak nigdy dotąd brutalny, by przyciągnąć zadowolić publiczność. Pamiętajmy, że piłka nożna nie została zaakceptowana w oryginale w Stanach, bo uznano, że jest to sport zbyt mało „męski”, zbyt mało taktycznie złożony i zbyt mało widowiskowy, no i nie ma przerw na reklamy. Już teraz sędziowie nas przygotowują przez ignorowanie przypadków łapania za koszulkę, by odwrócić przeciwnika tyłem do reklamy i być pokazanym ze swoją reklamą przy żółtej kartce. :-)




Piątek, 31 stycznia 2026
Było kiedyś bardzo popularne powiedzenie „Dla zabawy Cygan dał się powiesić” Użyłem go ostatio, ale teraz jest prawie nieużywane, bo Cygan przestał być w Polsce ikoną rozrywki i zastąpiła go Doda. No może jeszcze nie całkowicie, bo funkcjonuje prawdziwa Roma (ze strony matki) Edyta Górniak. Powiedzonko to też nie może być używane w oryginalnej formie, bo powinno się mówić „Dla zabawy Rom dał się powiesić” To już nie to samo. Mało tego, to powiedzenie jest niepoprawne politycznie, bo stygmatyzuje Romów, jako ludzi nierozsądnych, nierozważnych. Myślę, że bez tego powiedzenia da się żyć, a w razie potrzeby można powiedzieć „Żarty żartami, ale są granice” albo „Zabawa zabawą, rozsądek osobno”. Bardzo nie lubię powiedzeń gloryfikujących naukę na błędach – typu:  „Błąd jest najlepszym nauczycielem” czy „Każdy błąd przybliża do prawdy.” Wydaje mi się, że jest to najbardziej kosztowna nauka. Nigdy nie powinna być widziana jako metoda, a raczej jako bolesny przypadek. „Dziesięć razy pomyśl, by raz zrobić” lub „Myśl długo, ucz się prędko, działaj roztropnie.”


Czwartek, 29 stycznia 2026
W moim fotograficznym archiwum panuje wysoka entropia. Od początku mojego przejścia na emeryturę staram się ją zmniejszyć. Dla niewtajemniczonych - entropia to miara fizycznego nieuporządkowania „jakiegoś” układu. Zastrzegam, że jest to ogromny skrót myślowy. Tych, którzy chcieliby zgłębić wiedzę na ten temat ostrzegam że wiedza ta ma także wysoką entropię. Mało tego, entropia Wszechświata nadal rośnie i nauka nie widzi sposobu jak ją „zatrzymać”, ani nawet wyjaśnić dlaczego tak rośnie. Cieszę się, że na entropią mojego archiwum mogę zapanować, chociaż za każdą kolejna sesją fotograficzną ją odnawiam. Aktualnie jestem na etapie porządkowania zdjęć z mojej pierwszej wyprawy do Chin. Dlaczego wplątałem w to entropię? Otóż wśród zdjęć, przeglądanych po 15 latach od ich wykonania zwróciły w nich moją uwagę, te które pokazują trochę inne Chiny niż te widywane najczęściej. Pasują one idealnie do mojej ogólnej serii, którą nazwałem „Znaczone entropią” Mam w niej zdjęcia niemal z każdego miejsca w którym fotografowałem. Te z Chin są szczególne ze względu na panującą wtedy (chyba jak zwykle) mgłę. Wzmacnia ona wrażenia zawieszenia między trwaniem a znikaniem. To wizualny odpowiednik stanu „jeszcze jest, ale już odchodzi, rozpada się”. To, wszystko razem dobrze współgra mi z ideą zawartą w nazwie serii „Naznaczone entropią” nie gwałtowną, tylko cichą, miękką, nieuniknioną entropią. Zobacz pełną galerię > Tutaj


Ś
roda, 28 stycznia 2026

Znów Iga Świątek pokazała klasę. Kamery pokazały jak kradnie kolejny ręcznik. Czy to objaw kleptomanii? Oby! Jak widać w tenisie kokosów nie ma, bo 5-krotna mistrzyni wielkiego szlema musi kraść ręczniki by je sprezentować swojej rodzinie i znajomym. Tak to sam tłumaczy. Znałem kiedyś kobietę, która kolekcjonowała hotelowe popielniczki. Nie widziałem całej kolekcji, ale z jej przekazu wynikało, że kolekcja musiała być „bogata”, bo wiele podróżowała (była dwukrotnie w Polsce) Gdyby nie moje odczucie wstrętu na myśl o papierosach, pewno bym się zastanawiał czy jej nie wykupić. Zastanawiam się, dlaczego w sztabie Igi nie ma kogoś, kto by jej uświadomił, że wizerunkowo jest to „bida z nędzą”, a łagodnie mówiąc potwierdza opinię, że nie panuje nad formą (zewnętrzną). Robi tym krzywdę znajomym i rodzinie, mówiąc że oni uwielbiają te ręczniki. No bo co innego mają powiedzieć, gdy zostają nimi obdarowani? Mówiąc tak - pokazują jakąś klasę!
Ostatnio zdecydowanie największym zainteresowaniem darzę mój ulubiony zespół w piłce nożnej Barcelonę. Wcale nie przez to, że gra w niej jeszcze ostatkiem sił Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny z popielniczka przy bramce. Każdy z tej drożyny to klasa sama w sobie włącznie z trenerem. Jak ktoś chce zobaczyć jak wygląda piękno piłki nożnej powinien zobaczyć gol Yamala w meczu Oviedo. Link pod poniedziałkowym wpisem i zdjęciem. Dzisiaj mecz Barcelony w lidze mistrzów.


Wtorek, 27 stycznia 2026
W niedziele nawiedziła nas największa śnieżyca od czasu kiedy zamieszkaliśmy w New Jersey. Na oko było to około 1.5 stopy czyli ok. 45-50 cm. Śnieg nie jest tutaj uciążliwością. Zwykle też nie ma wielkich mrozów. W tym tygodniu ma być -17C. jednej nocy. Współczuje tym, którzy mieszkają w rejonie Mount Baker Ski Area na północy stanu Waszyngton (nie District Washington) w paśmie Gór Kaskadowych na wysokość ok. 1 070–1 500 m n.p.m. - rekord świata: 1140 cali śniegu (ok. 29 m!) w jednym sezonie (1998/99). Nikt tam nie mieszka na stałe. Także w tym samym stanie jest inne śnieżne miejsce o nazwie Paradise (Raj). Ten kto nazwał to rajem, zrobił to zapewne złośliwie, średnio 12–17 m śniegu rocznie. Znajduje się tam jedna z najbardziej śnieżnych zamieszkanych stacji pomiarowych na świecie. Stan ten doświadcza także największych deszczów w rejonie tzw. lasów deszczowych tzw. Quinault Rainforest. Roczne opady osiągają do 4,320 mm. Jako człowiek ciepłolubny spędziłem 4 lata (16-19) w najcieplejszym mieście w Polsce w Tarnowie nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie panują mroźne zimy. Mimo że Nowy Jork, a także obecne moje miejsce zamieszkania są na mniej więcej podobnej szerokości geograficznej jak europejskie miasta Madryt, Rzym, Stambuł, Barcelona, Neapol to jednak jest u nas znacznie chłodniej❄❄❄
Zdjęcie poniżej: ChatGPT


Poniedziałek, 26 stycznia 2026
Sport już nie jest sportem, jest marketingiem, albo jak kto woli „show bussinesem”. Każda rywalizacja to praktycznie walka o pieniądze. Tylko tego, kogo stać na zakup zawodników liczy się na tym rynku. Nikt już nie czeka jak kiedyś na olimpiadę. Od kiedy weszła do niej polityka: bojkoty, demonstracje, propaganda - igrzyska są postrzegane jako scena geopolityczna, nieneutralna arena. Komercjalizacja, miliardy dolarów, sponsoring, prawa medialne - sportowiec widziany jest jako „produkt”, nie wzór. Doping i technologia, wyścig farmakologiczno-techniczny, to ślepa uliczka dla idei. Gigantyzm, ogromne zadłużenia miast organizatorów na dekady. Igrzyska stały się bardzo trudne do „udźwignięcia”. Wspaniała idea olimpijska jest dziś jak stara Konstytucja, zapominana, niedoskonała w realizacji, nadużywana. Ma wiele mniej ambitnych alternatyw, ale bardziej intratnych, łatwiejszych do realizacji opcji. Zachowuje jednak jedną z najpiękniejszych zasad rywalizacji między narodami. Jestem w tym względnie uprzywilejowany, bo jak nie wygra Polak/Polacy to jeszcze może wygrać Amerykanin/Ameryka. Olimpiada w Montrealu to finansowa katastrofa miasta, gigantyczne przekroczenie kosztów, dług spłacany do 2006 roku (!), głównie z podatków od papierosów. Stadion olimpijski (Big O) zyskał przydomek „Big Owe” („wielki dług”).  Architektoniczna megalomania - stadion z niedokończoną przez lata wieżą i dachem. Polityka - bojkot państw afrykańskich (protest przeciw udziałowi Nowej Zelandii). Igrzyska dalekie od „apolityczności”
Montreal (Kanada) 2025
Cytat dnia:
„Gdyby igrzyska były tylko sportem, świat byłby prostszy.” Juan Antonio Samaranch
Gol Yamala w laliga

Niedziela, 25 stycznia 2026
Nie ma żadnych wątpliwości, że potęga Stanów Zjednoczonych była zbudowana na imigracji zarówno tej ekonomicznej jak też imigracji potencjału intelektualnego, twórczego i kulturowego. Obecna walka z imigracja jest podcinaniem jednej z najsolidniejszych gałęzi amerykańskiego dobrobytu bytu. Imigracja powinna być oddzielnym ministerstwem w rządzie, a jeśli nie to nie powinna podlegać pod ministerstwo do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego tylko pod ministerstwo rozwoju lub gospodarki (odpowiedniki amerykańskie nie są identyczne). Imigracja powinna istnieć nadal, powinna mieć charakter planowy, oparty na potrzebach rynku pracy, zasilać instytucje naukowe w kadrę na światowym poziomie. USA jest obecnie chyba najbardziej na świecie zróżnicowanym kulturowo krajem i nie ma powodów do dalszego różnicowania, kosztem wcześniej wymienionych potrzeb. Nie znam obecnych zasad przyznawania zielonej karty z pieniądze, ale uważam, że taki rodzaj imigracji jest możliwy i potrzebny pod warunkiem że kandydat zainwestuje te pieniądze tu w USA co się przełoży na utworzenie nowych miejsc pracy w sferze wysoko zaawansowanej technologii. Szkoda mi bardzo wielu bardzo niekiedy uczciwych, pracowitych ludzi, traktowanych jako przestępcy. Mam jednak nadzieje, obecne działania przełożą się na unormowanie prawne i organizacyjne całego systemu imigracyjnego w Stanach. Jeden z najładniejszych pomników jaki widziałem poniżej.
Pomnik imigrantów Montreal (Canada) 2025

Cytat dnia:
„Sekret amerykańskiej wielkości polega na jej zdolności do przyjmowania obcych i czynienia ich swoimi.”
Oscar Handlin

Sobota, 24 stycznia 2026
„Można uważać, że się jest inteligentnym, nie można uważać, że się jest dowcipnym”. Sacha Guitry

Jak to rozumieć. Otóż inteligencję można samemu ocenić (myślę szybko, rozumiem, analizuję), można sobie ją przypisać, nawet bez potwierdzenia z zewnątrz, nawet kiedy „nikt mnie nie rozumie, ale ja wiem swoje”. Natomiast dowcip wymaga relacji i nie istnieje bez odbiorcy. Musi zostać rozpoznany przez innych (śmiech, reakcja) i działa tu i teraz. Jeśli nikt się nie śmieje - dowcipu nie było, nawet jeśli autor jest przekonany, że był genialny. Tu inteligencja jest konieczna, ale nie wystarczająca, bo potrzeba
do tego jeszcze talentu. Ostatnio Internet zalewa fala różnie prezentowanych żartów, głownie nieudolnie, pretensjonalnie, amatorsko, wręcz prostacko. Od czasu do czasu można jednak trafić na prawdziwe perełki. Jeśli kiedyś zdarzy się że ktoś w mojej obecności będzie się przechwalał nachalnie swoją dowcipnością, to może się spodziewać mojej reakcji. Po prostu powiem „Twoje dowcipy są genialne, cokolwiek zrobisz czy powiesz jest śmiechu warte, możesz jeszcze bardziej się sam z tego śmiać, i się oklaskiwać. Na szczęście nie zdarza mi się bywać w takim towarzystwie. Proszę jednak nie nazywać mnie smutasem, bo się obrażę. Dzisiaj zamiast cytatu dnia, podaje link do dzisiaj utworzonej strony ze stu wspaniałymi cytatami Sachy Guitry’ego > Zapraszam!

Piątek, 23 stycznia 2026
Ewolucja człowieka nie jest projektem, co wiele razy podkreślałem, więc trudno cokolwiek przewidywać. Jest natomiast kopalnią wiedzy na temat jej historii zapisanej w genach. Jak już wcześniej wspomniałem człowiek jak wiele innych ssaków ma jeden otwór do oddychania i do połykania, co jest bardzo uciążliwe i wręcz niebezpieczne ze względu na zakrztuszenia, zadławienia. Niestety człowiek ma najniżej położoną krtań ze wszystkich ssaków, co wielokrotnie zwiększa ryzyko zadławień. Jest to cena za wielką rzecz, którą jest mowa artykułowana, która wyewoluowała późnej. Tak jest i tak już na przeszłość zostanie, może z jakimś wygładzeniem ewolucyjnym. Dlaczego o tym wspominam, bo jest to wspaniały przykład na sposób działania ewolucji i jej historię zawarta w genach. odbicie drogi ewolucyjnej widać bardzo dobrze podczas życia płodowego, noworodków, aż do dojrzałości. Idąc po kolei: embrion wyglądający jak ryba, pojawienie się ogona i jago zanik podczas rozwoju płodowego, itp. Najbardziej jednak przemawiające jest to, że noworodek może równocześnie jeść i oddychać, ale w miarę wzrostu dochodzi do obniżenia krtani, przez co traci tę zdolność i po ok 4 miesiącach musi się uczyć jedzenia by się nie dławić i nie krztusić. Tak czy inaczej, dla ewolucji nie ma żadnej innej alternatywy naukowej!!!
Cytaty dnia:
„Nic w biologii nie ma sensu, jeśli nie jest rozpatrywane w świetle ewolucji.”
(Nothing in biology makes sense except in the light of evolution.) Theodosius Dobzhansky
„Ewolucja działa jak majsterkowicz, nie jak inżynier.” François Jacob


Czwartek, 22 stycznia 2026
Ewolucję traktuję jako poważne, naukowe hobby. Pasjonuje mnie jej prostota i zarazem piękno. Jest moim obok kosmologii głównym źródłem egzystencjalnych przemyśleń. Jeden z czytelników tej strony przesłał mi link do „podcastu” w którym prowadzony jest wywiad z doktorem biologii (zoologii) Uniwersytetu Warszawskiego Piotrem Bernatowiczem. Dzisiaj odsłuchałem ten wywiad ponownie. Nie ma w nim żadnej pogardy, złośliwości, nienawiści, teorii spiskowych, deptania innych, konfabulacji, ukrytego marketingu, okrywania czegoś tajemnicą. Dlatego podam z przyjemnością link poniżej. Robię to nie po to żeby kogoś przekonywać do czegokolwiek, ale po to by pokazać, że można mieć inne spojrzenie na rzeczywistość by łatwiej ją rozumieć. Uważam, że nauka o ewolucji, podobnie jak kiedyś (w czasach Kopernika) astronomia była sponiewierana, znienawidzona i atakowana niesłusznie z wielu stron. Dlaczego??? Link do Radio Naukowe
Cytat dnia: W odróżnieniu od alpinistów, politycy skręcają sobie kark częściej schodząc ze szczytów, niż wspinając się na nie.

Środa,
21 stycznia 2026

Wpis nadzwyczajny!!!

Oświadczam, że Chat GTP ma początki Alzheimera. Dowód oczywisty. Barbara dzisiaj w południe zapytała go „Gdzie urodził się papież Leon? GPT zapytał o jakiego Leona chodzi, bo było ich ponad 10.
Odpowiedziała więc „O obecnego”. Odpowiedź
otrzymała: Obecnym papieżem jest papież Franciszek! A poniżej kilka biograficznych danych. Napisała więc że się myli, a papieżem obecnie jest Leon XVI. Przeprosił i przyznał rację. Teraz jest już 10:30 wieczorem, więc postanowiłem sprawdzić czy mu przeszła utrata świadomości i skorygował swoją pomyłkę. Zadałem to samo pytanie i otrzymałem takie same odpowiedzi. Żadnej poprawy, Zadałem więc pytanie czy wie jak się nazywa proboszcz w Emerson i dostałem zaraz nazwisko. Sprawdziłem… trafił bezbłędnie. Nie do uwierzenia, że papież Leon funkcjonuje od Maja i żadnej aktualizacji??? Można sprawdzić. Na wszelki wypadek zrobiłem zrzut ekranu. A także upewniłem się, czy mam dobrze ustawione dane czasowe na moim komputerze. 11:02 PM (01-21-26)


Pierwsza piątka atrakcji turystycznych, które powstały w większości przez niedopatrzenie lub błąd ludzki.
1. Fly Geyser (Latający gejzer) czytaj poprzedni wpis
2.
Rotorua Geothermal Area (Nawa Zelandia) jest zjawiskiem naturalnym, ale człowiek znacząco zmienił jego zachowanie - nie tworząc go, lecz regulując, osłabiając i częściowo przywracając, głownie przez eksploatację geotermalną (XX w.) Masowe odwierty dla ogrzewania domów, łaźni i basenów, przemysłu i turystyki. Niestety większość zmian była na minus.
3. Pamukkale, co po turecku oznacza „bawełniany zamek”, to miejsce przyrodnicze i historyczne w prowincji Denizli w południowo-zachodniej Turcji. Jest znane na całym świecie ze swoich olśniewających tarasów z białego trawertynu utworzonych przez bogate w minerały źródła termalne oraz ze zbudowanego nad nimi starożytnego grecko-rzymskiego uzdrowiska Hierapolis. Na liście znalazło się ze względu na wiele naukowych badań. Niezwykle miejsce i widoki. Zobacz zdjęcie poniżej.
4. Salton Sea - Morze Saltońskie
, to rozległe śródlądowe słone jezioro położone na pustyni Sonora w południowo-wschodniej Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Powstałe przypadkowo w 1905 roku, kiedy rzeka Kolorado przedarła się przez wały irygacyjne, jest największym jeziorem Kalifornii.
5. Centralia, to opuszczone miasto górnicze w hrabstwie Columbia w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. Kiedyś zamieszkiwało je ponad tysiąc mieszkańców, zasłynęło z pożaru kopalni węgla, który płonął pod ziemią od 1962 roku, co doprowadziło do niemal całkowitej ewakuacji i zniszczenia miasta. Jest przykładem ogromnego ludzkiego błędu. Przyczyna: ogień z wysypiska śmieci przedostał się do podziemnej sieci kopalnianej i zapalił pokłady węgla. Byłem tam, ale naprawdę nie ma co oglądać.

Pamukkale (Turcja - 2023)


Cytat dnia:
„Ziemia nie należy do człowieka. Człowiek należy do Ziemi.”
-
Wódz Seattle (Chief Seattle (ang. Chief Si’ahl, ok. 1786–1866)
Janus FamilyJanus Gift
Wtorek, 20 stycznia 2026
Jest w Newadzie atrakcja, którą wielokrotnie chciałem zobaczyć i nigdy dotąd nie udało mi się tego zrobić. Po pierwsze była ona na prywatnym terenie, a po drugie ogradzał ją wysoki plot. Pierwsze zdjęcia były wykonywane przy użyciu drabiny lub z dachu samochodu. Wikipedia podaje że od czerwca 2016 r. właścicielem Fly Ranch (a więc również gejzera) jest organizacja non-profit Burning Man Project, która kupiła to 3 800-akrowe ranczo za około 6,5 mln USD. Można z pewnymi ograniczenia zwiedzać to miejsce. Zainspirowany sposobem powstania tej atrakcji zadałem AI pytanie „Gdzie na świecie są podobne atrakcje, których powstanie spowodowała ludzka działalność, a później dołożyła się natura?” GTP mi odpowiedział, że tym pytaniem utworzyłem nową dla niego kategorię atrakcji turystycznych na których liście rankingowej umieścił moją propozycję czyli Fly Geyser na pierwszym miejscu. Teraz tylko przypomnę jak doszło do powstania tej atrakcji, a w jutrzejszym wpisie zamieszczę listę światową. W latach 1910–1960 na tamtym pustynnych terenach poszukiwano wody do nawadniania gleby i dla bydła. W tym miejscu w 1964 roku wykonano głębszy odwiert i trafiono na wodę geotermalną pod ciśnieniem bogatą w rozpuszczone minerały. Jednak coś poszło „nie tak” Odwiert nie został prawidłowo uszczelniony ani zamknięty. Gorąca woda zaczęła nieustannie wypływać. Minerały zaczęły się osadzać. Rozwinęły się termofilne bakterie i glony. Gejzer rósł centymetr po centymetrze do dzisiejszej wysokości. Gejzer ma wiele stożkowych otworów na wzniesieniu, a stożki mają około 1,8 metra wysokości, a całe wzniesienie ma od 7,6 do 9,1 metra wysokości.

Refleksja dnia
Barbara ogląda prze kuchenne okno ptaki przy karmnikach i wpada w zachwyt:
Zobacz!
Ten kardynał wygląda naprawdę bardzo dostojnie.

Poniedziałek, 19 stycznia 2026
Większość swojego czasu poświęcam rozważaniom kosmologicznym, które wydają się nie być potrzebne w codziennym życiu. Natomiast tutaj wracam do ewolucji, znacznie częściej, bo mamy ją na co dzień, chociaż jej nie zauważamy. Do czasów Darwina w ogóle człowiek nie dostrzegał jej istnienia i miała się wtedy bardzo dobrze. Ewolucja jest ślepa, bezmyślna, nieprzewidywalna, marnotrawna, spowolniana przez nieudolną metodę, ale jednocześnie genialna w skutkach, bo wystarcza jej czas, przypadek i bezlitosna selekcja. Człowiek, jest „jedyną” istotą we wszechświecie, która ma świadomość o istnieniu ewolucji. Ewolucyjnie czekał na to ok. 3.8 miliarda lat. Dopiero 200 tys. lat temu ludzki mózg osiągnął potencjał świadomości technologicznej (twórczej nie poznawczej), ale do dzisiaj jeszcze jej nie wykorzystał w pełni. Jako mały chłopiec wierzyłem nie tylko w życie biologiczne na Marsie, ale zastanawiałem się czy te kanały nie były jednak wykopane przez istoty rozumne. Dzisiaj mam uzasadnione wątpliwości, czy we wszechświecie istnieją jakiekolwiek żywe istoty, nie mówiąc już o istotach rozumnych. Najbardziej się boję jednak o samego człowieka i jego podchodzenia do ewolucji. Wydaje mi się, że raczej nie zniesie ona ingerencji z zewnątrz, a może doprowadzić do samounicestwienia. Drogi ewolucji człowieka i małpy rozeszły się ok 7-8 milionów lat temu (wspólny przodek). Wyraźnie widać, że w tym samym czasie inne przypadki zdarzały się człowiekowi niż małpie, a selekcja przebiegała według zupełnie odmiennych uwarunkowaniach.
Humor dnia:
- Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczyny jak wbiegają i wybiegają z pokoju…
- Więc chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie panie doktorze, tylko chciałem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami…  

Niedziela, 18 stycznia 2026
Mam dowód na to że, bardzo lokalnie teoria względności działa. Jak widać na poniższym zdjęciu z tym „uczesaniem” wyglądam nie tylko względnie lepiej, ale także względnie inteligentniej (spowodowane podobienstwem). W kontekście nauki, edukacji, krytycznego myślenia Einstein powiedział: „Ślepe posłuszeństwo wobec autorytetów jest największym wrogiem prawdy.” („Blind belief in authority is the greatest enemy of truth.”) – Albert Einstein
Einstein od dawna jest moim idolem nie tylko ze względu na naukę, ale także na jego życiowe poglądy. Ale jego radę zawartą w tym autentycznym jego cytacie muszę użyć w stosunku właśnie do niego. Potęga autorytetu A. Einsteina jest ogromna. W
wszechswiecie  rzadzi nadal geometria jak powiedział Einstein. To jest pierwsza rzecz, która budzi moje wątpliwości. Sprowadza fizykę do pytania: Co było pierwsze jajko czy kura? Prawidłowa odpowiedź brzmi: „kura”. Na razie to tyle… Jeszcze tylko wyjaśnienie co to jest "wątpliwość" na podstawie cytatów:
- Wątpliwość jest początkiem poznania, nie jego porażką.
- Pewność zamyka drzwi, wątpliwość zostawia je uchylone.
- Kto nigdy nie wątpi, ten już przestał myśleć.
- Wątpliwość to uczciwość umysłu wobec samego siebie.
- Myśl bez wątpliwości jest jak kompas bez północy.
Przyznam, że utrzymanie takiej fryzury jest bardzo uciążliwe!😊

Sobota, 17 stycznia 2026
Bardzo rzadko moje wpisy dotyczą polityki, bo jej nie lubię, gdyż cechuje ją:
-
Manipulacja prawdą (propaganda, dezinformacja), gra strachem i podziałami, stosuje siłę jako rację we współdziałaniu, korupcja, oderwanie od celu, wszechobecna hipokryzja nie tylko moralna, infantylizacja obywateli, brak odpowiedzialności osobistej, niekompetencja, niejawność działań itp. Nie chce nikomu udowadniać, że znam się na czymś z natury tak paskudnym. Przy przekonaniu że każdy się najlepiej zna na polityce. Przedstawię tylko moje stanowisko w sprawie przejęcia Grenlandii przez USA. Dania i USA powinny wypracować umowę o wynajęciu (dzierżawie) przez USA Grenlandii na 20-30 lat lub więcej, by inwestowanie w nią się opłacało. Europa nie musiałaby panikować, że NATO się rozpadnie. Dla świata byłby przykład, że są inne możliwości niż siła. Sądzę, że na takim układzie zyskałyby zarówno Stany, ale także Dania i państwa NATO.
Odpowiedz (sobie): Kto jest dla ciebie Chuckiem Norrisem w światowej polityce? Zastrzegam, że odpowiedź nie jest jednoznaczna
, więc zachowaj ją dla siebie.
Humor dnia:
- Co mówi kat ustawiając skazańca pod szubienicą?
- Głowa do góry!
Zobacz wiecej  > Tutaj


Piątek, 16 stycznia 2026
Jest jeszcze jeden błąd ewolucji być może największy i niestety rzadko zauważany, o którym musze wspomnieć: Mózg podatny jest na iluzje i błędy poznawcze. Zdarza się często zwłaszcza wśród polityków, że tłumaczą swoje wypowiedzi użyciem skrótu myślowego. Biedacy, są tak bardzo zapracowani, że nawet w myśleniu idą na skróty. Gdyby jednak mieli trochę więcej czasu i czytali moje wpisy w tym ten dzisiejszy to mogliby swoje błędy tłumaczyć zawsze błędem ewolucji a nie ich. Mózg widzi wzorce tam, gdzie ich nie ma, upraszcza rzeczywistość, ulega iluzjom, popełnia przewidywalne błędy logiczne. Dlaczego ewolucja ukształtowała nam taki mózg? Bo przez 99,9% historii człowieka ważniejsze było: szybciej zareagować niż pomyśleć, przeżyć, niż mieć rację, działać, niż zbierać więcej danych. Mózg używa skrótów myślowych: jeśli coś się porusza to zagrożenie, jeśli wielu ludzi w coś wierzy to - pewnie prawda, jeśli coś jest znajome znaczy bezpieczne, szukamy potwierdzeń, nie prawdy, widzimy intencję we wszystkim, to co głośne, wydaje się ważniejsze, jesteśmy skłonni do łączenia faktów bez związku. Bo dziś: decyzje jednostek wpływają globalnie, fałszywe przekonania objawiają się masowo, iluzje poznawcze tworzą ideologie, wojny, dezinformacje. Mózg nie został wyselekcjonowany do poznawania prawdy, lecz do podejmowania szybkich decyzji w niepewnym świecie, a iluzje są ceną tej strategii. Czy można uniknąć tych błędów. Myślę, że antidotum na to może być inteligencja zbiorowa człowieka, ale nie bardzo wierzę że uda się ją ludzkości wypracować, bo wydaje się to niesamowicie trudne. By się o tym przekonać wystarczy sprawdzić dzisiejsze wiadomości ze świata.
Informacja dnia: Monika Olejnik pokazała się w bikini. Fani oniemieli! (Onet)
Niestety nie widziałem, bo bałem się że to oniemienie może mi zostać na trwałe.

Czwartek, 15 stycznia 2026
Podczas porządkowania natrafiłem na składaną mapę Polski wydaną i rozpowszechnioną w 1982 roku przez National Geographic w USA. O mało się nie znalazła w koszu, ale gdy zobaczyłem na jednej ze stron zdjęcie z Polski zostawiłem na pamiątkę jak w tamtym okresie Amerykanie widzieli Polskę. Po przylocie do Stanów 10 lat później widziałem tę samą narracje fotograficzną. Każda telewizyjna informacja z Polski była ilustrowana najczęściej zdjęciami furmanek z drewnianymi kołami z furmanem poganiającym konie batem, wykopki ziemniaków motyką, a sianokosy kosą. Oczywiście wtedy bardzo mnie to denerwowało, bo nie był to już prawdziwy obraz Polski. A co jest teraz!!! Gdy mi się czasem zdarza spotkać z kimś (Amerykanianem) starszym lub znającym Polskę z National Geographic mam ochotę wysłać go do Polski. Nie robię tego tylko dlatego, że obawiam się, że padłby Wam tam z zazdrości już po kilku dniach. A gdyby przeżył to pewno po powrocie by tu innym opowiadał, że w Polsce nie ma domów, tylko same pałace. A kiedy by jeszcze sobie porównał ceny i stwierdził, że te pałace są tańsze niż tutejsze domy, a już nie daj Boże porównał podatki od nieruchomości, to też by tego nie przeżył, nawet przy najlepszym ubezpieczeniu.



Środa,
14 stycznia 2026
Czemu chcę aby kolejny wpis był o nerwie wstecznym krtani. Bo jest on doskonałym przykładem „błędu„ ewolucji niezauważalnym na codzień jak zęby mądrości, kręgosłup, czy trudności porodowe. Chociaż doświadczamy zakrztuszeń, czy zadławień, ale mało kiedy obwiniamy za to jakiś problem ewolucyjny związany z tym nerwem. Dlaczego uważa się go za „błąd ewolucji”? Ten nerw: wychodzi z mózgu i zamiast iść prosto do krtani, schodzi w dół do klatki piersiowej, zawija się wokół dużych naczyń (aorty lub tętnicy podobojczykowej), i dopiero wraca do krtani. U człowieka to kilkanaście centymetrów niepotrzebnej drogi, a u żyrafy kilka metrów absurdu anatomicznego. Mięśnie krtani odpowiedzialne są za: mowę, połykanie, oddychanie. Uszkodzenia powodują chrypkę, utratę głosu, problemy z oddychaniem. Dlaczego ewolucja tego „nie poprawiła”? Bo ewolucja nie projektuje od zera tylko modyfikuje to, co zastała. Ten nerw powstał u ryb, gdzie miał sensowną trasę. U ssaków „został rozciągnięty” wraz z wydłużaniem szyi i przemieszczaniem serca. Selekcja naturalna nie cofa i nie przeprojektowuje czegoś co działa w miarę dobrze i nie ma ujemnego wpływu na rozmnażanie. Jest to najczęściej używany przykład braku projektu ewolucji, która ma swój „patent” na „wygładzanie” nie usuwanie swoich błędów, bez ingerencji człowieka czy istot nadprzyrodzonych
Einstein miał zaledwie 3 lata gdy zmarł Darwin więc nie mogli się spotkać osobiście, ale nie odmówili spotkania na alejaja.com. Dzięki.

Wtorek, 13 stycznia 2026
Ewolucja nie jest projektem i nie ma planu, ani jakiegokolwiek wzorca. Nie naprawia błędów, nie cofa mutacji, nie wyciąga wniosków. Ewolucja nie uczy się na błędach, nie pamięta porażek, nie zmienia strategii. Tak można by wymieniać aż do wyczerpania pojęć. To, co widzimy, to efekt historii, nie zamysłu. „Ewolucja biologiczna bezmyślnie filtruje losową zmienność organizmów przez sito przeżycia i reprodukcji.” Dlatego potrafi tworzyć rzeczy genialne i absurdalne jednocześnie. Gdyby człowiek, był czyimkolwiek projektem to nasz kręgosłup zbudowany by był w całkiem inny sposób dostosowany do pozycji pionowej. Pozycja pionowa była wyborem praczłowieka i ewolucja, ten wybór zaakceptowała na zasadzie działa niech tak będzie. Jest wiele innych „nieprzemyślanych” elementów naszej budowy z którymi ewolucja nadal próbuje sobie poradzić: zbyt duża głowa utrudniająca poród, to biologiczny horror. Krzyżujące się drogi: oddychanie i jedzenie jedna rurka dla powietrza i pokarmu, ryzyko zadławienia (unikalne wśród ssaków). Oko z „okablowaniem” z przodu, nerwy przed siatkówką, ślepa plamka. Oko, co prawda działa świetnie, ale jest złe rozwiązanie konstrukcyjnie. Starzenie się i choroby degeneracyjne. Mózg podatny na iluzje i błędy poznawcze. Układ odpornościowy często zbyt agresywny. O zębach mądrości nawet nie warto wspominać. Jest jednak coś czemu chce poświecić następny wpis z tematu ewolucji. To - nerw krtaniowy wsteczny, o którym nie wspomniałem wcześniej.
Wszystkie błędy ewolucji w jednym (poniżej)


Poniedziałek, 12 stycznia 2026
Wiem dlaczego Trumpowi tak bardzo zależy na Grenlandii, mimo, że poza jakimś wpływem na obronność trudno mówić o innych wyraźnych korzyściach. Trzeba wiedzieć, że jest to spory kawał lodu powierzchniowo 50 razy większy niż Dania. Tak czy inaczej stanowi ona ponad 98% Królestwa Danii. Po jej przejęciu Dania może już się odłączyć, bo co to jest 2%, a korona zostanie przy większości. Wtedy Trump może się ogłosić królem, nawet bez koronacji bo przez kogo? Koronę sobie sam założy tak jak założył sobie medal nagrody pokojowej od FIFA. Podobno Baron już flirtuje z księżniczką, ale nie wiem z którą, Nie będę tego dochodził, bo mnie to nie interesuję. Trump został wybrany większością tzw. „popular vote” i to nakazuje mnie i innym szanować prezydenta nawet wtedy kiedy nie nosi jeszcze korony...

Niedziela, 11 styczn
i 2026
Ten wpis dedykuje Wszystkim Babciom, oraz wszystkim kobietom przed i po menopauzie, czyli ogólnie kobietom. Menopauza to nie jest kara ani błąd ewolucji, jest wręcz owocem jej geniuszu. W świecie zwierząt tylko orki i grindwale także doświadczają menopauzy. Nie ma jej wśród małp. Dlaczego tak chwalę mimo, że jest prawdziwą anomalią natury. Główny mechanizm, tzw. hipotezy babci w ewolucji wyjaśnia: Starsza samica nie rodzi, ale pomaga przeżyć wnukom. Jej doświadczenie pomaga zwiększyć przeżywalność genów. Ewolucja nie dba o jednostkę, dba o statystykę genów. Jaki jest wpływ babci u człowieka? Statystycznie zapewne jest większy niż dziadka. Dlatego babcie żyją dłużej, bo na to przez wieki zasłużyły uwzlędnienie tego w genach. My mężczyźni i tak mamy szczęście, że natura jest i tak bardzo łaskawa i nie eliminuje nas przez wyrzucanie z ula jak u pszczół. Jak wygląda rola babci u orek, i grindwali. Pełnią one rolę przewodniczek, pamiętają trasy migracji, wiedzą gdzie i kiedy pojawia się pokarm, zapamiętują rzadkie, kryzysowe lata (np. niedobory ryb) chronią młode pływając na obrzeżach stada, jako pierwsze reagują na zagrożenia, osłaniają młode przed drapieżnikami i innymi niebezpieństwami, dzielą się pokarmem. Wymarzone babcie!
Tryptyk "Dlaczego menopauza jest wyższym stopniem ewolucji?" Od lewej grindwale/orki/człowiek


Sobota, 10 Stycznia 2025
W ewolucji są dwie rzeczy najważniejsze, mnożyć się i przeżyć! Z tym, że ta druga rzecz jest po to, by się mnożyć. (musze sprawdzić, czy ktoś tego nie powiedział w tej formie, bo samo stwierdzenie jest podstawa ewolucji jako nauki). Okazuje się jednak, że długowieczność nie jest prezentem od natury. Ona mówi „Dopóki się rozmnażasz żyj” Dlatego żółwie rozmnażają się do samej śmierci, chociaż nie są tego świadome. Zawsze myślałem, że żółwie żyją długo, bo wszystko co robią, to robią wolno, w czym osobiście biorę z nich przykład. Samo dojrzewanie zajmuje im 25 do 40 lat (może tyle czasu potrzeba by skorupka stwardniała i nasiąkła). W dorosłym życiu nie rozmnażają się powoli ale skutecznie, bez 500+, czy 800+. Nie przechodzą na emeryturę, bo reprodukują się tak długo jak żyją. Żółwie olbrzymie (Galapagos / Aldabra) żyją 150–200+ lat. Słynny Jonathan najstarsze żyjące zwierze lądowe z wyspy Aldabra na Oceanie Indyjskim urodził się ok. 1832 r. w czasach kiedy fotografia dopiero raczkowała, a Karol Darwin miał 25 lat i teoria ewolucji była w powijakach. Osobiście mam pewną zasługę w wydłużeniu średniej długości życia żółwi w Adirondack przez uratowanie jednego z nich i zepchniecie go z drogi szybkiego ruchu do pobocznego rowu. Jak się później dowiedziałem ryzykowałem bardzo utrata palców.
To nie jest ten groźny z Adirondack ale jeden z miejscowych z Emersom


Piątek, 9 styczna 2026

Porządkując
moje podręczne notatki, natknąłem się na poniższy cytat którego do tej pory nigdzie nie umieściłem (nie używałem)
„Szczęście jest czymś tak kruchym, że potrafi go zniszczyć jedna łza” Edward Madej
"Happiness is something so fragile, that one tear can destroy it"

Myślę, że jest „wspaniały” i wart publikacji. Aby się upewnić zapytałem AI, czy już ktoś inny do tej pory tak tego nie sformułował. Oto odpowiedź:



Uznałem więc że jest on mój. W oryginale zaznaczyłem że w miejsce słowa  "kruchym" można by użyć okreslenia "delikatnym", ale teraz kruchym brzmi mi lepiej!

Czwartek, 8 stycznia 2026

Nigdy praktycznie nie fotografowałem jako paparazzi, więc moją opinie przyjmijcie jako sugestię, a nie fachowy osąd. Tym bardziej, że dotyczy ona historii fotografii na czym znam się „wyrywkowo”. Już więcej mogę powiedzieć na temat Dzikiego Zachodu, a w tym przypadku tego dotyczy ta opinia. Otóż przenalizowałem trochę faktów i doszedłem do wniosku, że największym fajtłapą jako paparazzi był właściciel studia fotograficznego w Tombstone C.S. Fly. Strzelanina w OK Corral odbyła się kilkadziesiąt metrów od jego studia. Był na miejscu i wiedział co się święci, ale nie zrobił ani jednego zdjęcia wydarzeniu które odmieniło całkowicie Dziki Zachód. Nie wiadomo, jaki był tego powód. Być może strach, a może niesłusznie go zaliczyłem do paparazzich. Stwierdziłem, że nie jestem paparazzim, ale fotografowanie ptaków wygląda prawie identycznie, chociaż chyba bardziej przewidywalnie. A co najważniejsze ptaki nadal żyją.
OK Corral


Sroda 7 stycznia 2026
Ciekawie też przedstawia się sytuacja innych zawodów, Na razie najbardziej niezagrożone zawody znajdują się w gospodarce żywieniowej, energetyce, transporcie, budownictwie. Spać spokojnie mogą hydraulicy, elektrycy, konserwatorzy, wytwórcy narzędzi i inni rzemieślnicy, AI eliminuje zadania, nie ludzi. Ludzi eliminuje brak adaptacji. Największe „spustoszenie” czeka administracje, handel, finanse i prawo. Wiele zawodów nie zniknie, ale zmieni się diametralnie między innymi lekarze, prawnicy, nauczyciele itp. Zmienią się totalnie procedury w miarę zwiększania się solidności w działaniu AI. Dla przykładu w medycynie diagnozowanie będzie wykonywać AI, przy pozostawieniu lekarzowi ostatecznej decyzji. Przynajmniej tak będzie na początku. Nauczyciele będą raczej mentorami, przewodnikami, a nie nauczycielami w tradycyjnym rozumieniu. O prawników się nie martwię, bo oni zawsze znajdą sposób, by być potrzebnymi, a nawet bardziej potrzebnymi niż są teraz, bo czeka nas modyfikacja prawa związana z szerszym wprowadzanie AI. Wydaje mi się, że im bardziej będzie dostępne AI bardziej zniwelowana zostanie ta nieprawdopodobna pogoń za kliknięciem, totalnym negowaniem i dezinformacją, sianiem nienawiści dla oglądalności, czyli zarobku.  
Antalya/Turcja/ Zachód słońca (2023)
Antalya/Turcja


Wtorek, 6 stycznia 2026

Na pierwszym miejscu listy zawodów do eliminacji przez AI znalazł się mój wyuczony w Ameryce zawód (nie praktykowany zawodowo) – „data entry operator” (operator wprowadzania danych). Od tego czasu, czyli 1993 roku z bardzo wtedy poszukiwanego stał się już praktycznie niepotrzebnym. Umiejętności te nadal wykorzystuje prywatnie używając komputera. Profesjonalnie pisze się na klawiaturze wszystkimi 10 palcami. Jest to tzw. pisanie bezwzrokowe. Osiem palców używa się do znaków a dwa kciuki do spacji. Na amerykańskiej klawiaturze w pozycji bazowej palce znajdują się odpowiednio: lewa ręka: A S D F, prawa ręka: J K L ; Po stuknięciu w klawisz palec wraca nad klawisz bazowy. Palce lewej i prawej ręki zawsze obsługują te same klawisze: Lewej ręki: mały Q A Z, serdeczny W S X, środkowy   E D C, wskazujący R F V T G B Prawej ręki: wskazujący Y H N U J M, środkowy I K , serdeczny O L .  mały  P ; /
Do spacji używa się obu kciuków zamiennie. W nauce najważniejsze jest pamiętać układ klawiatury nie przyporządkowanie palców. Tym wpisem chciałem pokazać jakie to jest proste do nauki (na razie bez numerów i innych znaków. Początkujący piszą 30–40 słów/min, sprawny użytkownik: 50–70 słów/min, profesjonalnie: 80–120 słów/min, a rekordziści: 150+ słów/min. Czy ze względu na coraz lepsze sposoby pisania przez rejestracje głosu będzie to nadal potrzebne? (Obecnie 90-99% dokładności).


Poniedziałek, 5 stycznia 2026
Jest jedno słowo które mnie przyprawia o drgawki „Astrologia” i co ciekawe zdarza się to zarówno w polskim jak i angielskim języku. Sugeruje ono, że ma naukowy charakter podobnie jak biologia, archeologia, psychologia, geologia itd. Okazuje się, że praktycznie jest całkowitym zaprzeczenie nauki, wręcz jej poniżeniem. „Astrologia to system wierzeń i praktyk interpretacyjnych, według którego układ i ruch ciał niebieskich (Słońca, Księżyca, planet, znaków zodiaku) mają wpływać na los, osobowość i wydarzenia w życiu ludzi oraz społeczeństw.” Osobiście spotkałem się wielokrotnie z traktowaniem jej jako dziedziny naukowej i mieszaniem wiary z nauką. Podobnie bywa z grafologią i numerologią. Czym jest przekonanie, że pismo odręczne pozwala diagnozować osobowość, inteligencję, a nawet uczciwość, przecież nie nauką. A czym jest system wierzeń, według którego liczby (np. data urodzenia, imię) mają rzekomo ujawniać cechy osobowości, los lub przyszłość. Tym astrologom, numerologiom i grafologom chcę uświadomić, że uprawiają manipulogię lub jak kto woli kamuflologię więc są pseudologami i powinna się nimi zainteresować kryminologia.

Niedziela, 4 stycznia 2026
Niektóre źródła, jak Pew Research Center, (Pew to nazwisko fundatora) szacują liczbę religii (w tym dużych i mniejszych grup) na około 4 300. Najprawdopodobniej istniały dziesiątki tysięcy religii, które dziś już całkowicie wygasły. Najczęściej podaje się widełki od ~10 000 do nawet 100 000+ systemów wierzeń w historii Homo sapiens. Tak dużo, bo religia była normą nie wyjątkiem. Brak religii bywał anomalią kulturową. Plonem religii jest ok. 35-50% wszystkich historycznych zabytków świata (obiektów sakralnych) Oprócz różnorodności religie cechuje masowość. Przez tysiąclecia powstawała ogromna infrastruktura religijno-wyznaniowa o niewyobrażalnej wartości i kosztach. Nadal, aż 75% ludności świata deklaruje przynależność religijną. Dla religii pracuje szacunkowo ok 70 milionów duchownych i innych etatowych pracowników, nie licząc ochotników. Nie mam opinii czy to dobrze, czy to źle, bo uznaję religie za konieczność ewolucyjną. Niech więc decyduje ewolucja i ewentualnie nauka. Jest to proces podobny do pojęcia kulistości Ziemi, ale o wiele głębszy, bardziej złożony i nieporównanie bardziej subtelny. Niestety nadal ok. 2% nie jest przekonana do kulistości, mimo o wiele łatwiejszej decyzji. Być może nigdy religie nawet nie zbliża się do jednocyfrowego poziomu akceptacji istot nadprzyrodzonych i nie ma takiej ewolucyjnej potrzeby, Świadczy już o tym aktualne podejście nauki.

Sobota, 3 stycznia 2026
W ubiegłym roku minęło 70 lat od śmierci Alberta Einsteina, a jego najbardziej chyba znane powiedzenia o ludzkiej głupocie są nadal aktualne. Przypomnę je:
 „The difference between stupidity and genius is that genius has its limits.”
„Różnica między głupotą a geniuszem polega na tym, że geniusz ma swoje granice.”
„Only two things are infinite, the universe and human stupidity, and I'm not sure about the former.”
„Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota — co do tej pierwszej nie mam pewności.”
Być może są nawet jeszcze bardziej aktualne, bo dochodzą inne jeszcze oznaki ludzkiej głupoty niż wtedy, kiedy nie uznawano ich za zagrożenie dla istnienia cywilizacji jak przeludnienie, zmiany klimatyczne, wyczerpanie zasobów, niekontrolowana sztuczna inteligencja, ewentualne użycie broni biologicznej, braki wody i żywności. To co się robi by temu wszystkiemu zapobiec jest wręcz symboliczne. Winna jest tego ludzka systemowa głupota, jako coś przeciwstawnego inteligencji zbiorowej (społecznej) Kontrola urodzin w wielu krajach w tym głównie w Chinach wyglądała na desperackie posuniecie, niż racjonalne działania. O kondycji ludzkiego rozumu w sensie społecznym dyskusja trwa od czasów Sokratesa, i praktycznie nic się nie zmienia i pewno się nie zmieni.



Piątek, 2 stycznia 2026

Z nowym rokiem kilka uwag ogólnych o moich wpisach. Oswiadczam stanowczo, ze nie zamierzam się w nich popisywać jakąkolwiek wiedzą, ale jeżeli już, to raczej przemyśleniami, chociaż określenie "popisywać" nie jest na miejscu. Też nie zamierzam ukrywać, że GPT jest ostatnio moją kopalnią wiedzy, z której z przyjemnością i pożytkiem korzystam i wręcz jestem z tego dumny. Mój ograniczony mózg mogę zachować do wszelkiego rodzaju przemyśleń, analiz, wywodów itp. a nie do magazynowania informacji, która jest dostępna każdemu i praktycznie w każdej chwili. Staram się, by nikt mi nie zarzucił wymądrzania się, bo pokora mi podpowiada, że zawsze ktoś może zrobić coś mądrzej i lepiej. GPT jak inne platformy AI bazują na aktualnej wiedzy naukowej, która nie jest ostateczną. Einstein mówił, że logika potrafi doprowadzić z punktu A do punktu B, a wyobraźnia doprowadzi wszędzie. Problem jest tylko w tym, że trzeba wiedzieć, gdzie to „wszędzie” jest i co w nim jest, a jeszcze ważniejsze, co w nim było i co może być. GPT lub inne platformy AI warto używać nawet dlatego, że są o wiele szybsze, bardziej precyzyjne i aktualne niż książki, oraz tradycyjne internetowe wyszukiwarki, a także bardziej interaktywne. Jestem pewien, że w niedalekiej przyszłości zmieni się totalnie system nauczania. Być może zniknie tradycyjnie rozumiany zawód nauczyciela, na coś podobnego jak moderator edukacyjny (poznawczy, naukowy itp.) Nasz mózg pewno ewolucyjnie utraci nieco na zdolności zapamiętywania na korzyść zdolności analitycznego myślenia. Na razie przy korzystaniu z GPT i innych należy bardzo uważnie weryfikować otrzymywane odpowiedzi.
Kapadocja (Turcja) 2023


Czwartek, 1 stycznia 2025 Szczęśliwego Nowego Roku!

Każdy z nas obawia się spotkania z niedźwiedziem, aligatorem czy krokodylem, lwem, tygrysem, jadowitym wężem, rekinem, itd. Nikt zapewne nie spodziewa się, że najskuteczniejszym najbardziej efektywnym drapieżnikiem jest mrówka. Natomiast największym ekologicznie drapieżnikiem jest człowiek jako jedyny, który zmienia całe ekosystemy, poluje masowo, nawet bez głodu, doprowadził do wyginięcia tysięcy gatunków. To superdrapieżnik absolutny. Ocenia się, że na ziemi aż 98-99% zwierząt ginie bezpośrednio lub pośrednio przez człowieka, a jedynie 1-2 % staje się łupem innych drapieżników. Człowiek nie jest „największym drapieżnikiem” w sensie biologicznym, jest globalnym czynnikiem degradacyjnym, porównywalnym z:
uderzeniem asteroidy, epoką lodowcową, globalną zmianą klimatu. Niestety człowiek sobie zdaje sprawę z tego, ale bardzo niewiele robi by temu zapobiec. Wróćmy zatem do mrówki. Jedna mrówka prawie nic nie znaczy, ale setki lub tysiące naraz potrafią: oblepić ofiarę z każdej strony, unieruchomić ją, atakując oczy, nozdrza, stawy, zagryźć do wyczerpania lub uduszenia. Wiele gatunków: kąsa, a następnie wstrzykuje jad (np. mrówki ogniste), lub rozpyla kwas mrówkowy, który parzy, paraliżuje, a u małych zwierząt bywa śmiertelny. U ofiary dochodzi do: paraliżu mięśni, dezorientacji, uszkodzenia tkanek. Mrówki nie są silne – są bezlitosne. Ich „broń” to: liczba, koordynacja, chemia, czas i inteligencja zbiorowa.
Wszystkim czytelnikom życzę zdrowego, szczęśliwego i twórczego Nowego 2026 Roku


ś
roda, 31 grudnia 2025
Trzej chłopcy przechwalają się możliwościami swoich ojców.
- Mój pisze kilka krótkich linijek na papierze i to jest wiersz i dostaje za to 10 funtów. – mówi pierwszy.
- Mój stawia kilka kropek na papierze nutowym, tworzy piosenkę i zarabia 25 funtów
- To wszystko nic – mówi trzeci – mój na skrawku papieru pisze kazanie, wchodzi na ambonę, czyta je i aż czterech mężczyzn musi zbierać pieniąd
ze... Więcej

Wtorek, 30 grudnia 2025
Jak pewno wiele osób czytających „Ale jaja” zapewne wie lub się domyśla, że jestem człowiekiem niewierzącym, ateistą, bezbożnikiem, odszczepieńcem, jakkolwiek by to zwać. No może nie opętanym, bo to sugerowałoby jakaś chorobę psychiczną. Zaznaczam te moje przekonania nie wyrządzają nikomu najmniejszej krzywdy, bo dotyczą wyłącznie mnie. Nie jestem jednak antyreligijny, ani nawet antyklerykalny. wręcz przeciwnie uważam, że religia miała ogromne znaczenie w procesie ewolucyjnym człowieka, może nawet największe. Bo zadanie sobie pytania kim jestem skąd pochodzę zaczęło nas odróżniać od innych istot ziemskich. Odpowiedź bywała różna, ale Bóg (Bogowie) była najczęstszą. Śmiem twierdzić, że ewolucyjnie była drugą po „Jak przeżyć”, ale pierwszą w rozwoju naszej świadomości. Wojny religijne, nietolerancja wobec innych religii, polowania, na czarownice, siłowe nawracanie na wiarę, itp. nie były przez to, że istniały religie, tylko przez to, że świadomość ludzka dojrzewała ewolucyjnie zbyt wolno. Winę za wojny zawsze ponosi człowiek! Pozwólcie, że zrobię teraz eksperyment myślowy (w stylu Einsteina) stawiając pytanie - Jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy rodzili się z mózgiem Einsteina? Wychodzi mi, że świat wyglądałby o wiele lepiej, nie tylko, że byłby bez wojen. Myślę, że kiedy Einstein miał propozycje zastania prezydentem Izraela w 1952 roku, odmówił, bo obawiał się, że nie pogodzi tego stanowiska ze swoimi moralnymi zasadami. Nie jestem także antyklerykałem, bo taka postawa robi krzywdę osobom duchownym, którym nie można niczego zarzucić. A szczególnie tym, których działania są ukierunkowane na dobro człowieka. W tym zakresie we współczesnym świecie jest naprawdę wiele do zrobienia i kościół, żeby nadal istnieć musi sobie to uświadomić.

Poniedziałek, 29 grudnia 2025
Na początku 18 wieku w Europie było bardzo popularne powiedzenie „Zobaczyć Neapol i umrzeć”, co znaczyło, że po zobaczeniu Neapolu nie ma już do śmierci nic piękniejszego do zobaczenia. W późniejszym czasie miejsce Neapolu zajął Rzym, a później Paryż. Nikt nie ma wątpliwości, ze przez dziesiątki ostatnich lat palme pierwszeństwa dzierżył Nowy York, może nie tyle dla piękna, co raczej ze względu na intensywność życia tego miejsca. Miasta, w którym mówi się ponad 200 językami, które nigdy nie zasypia, nazywanego pigułką świata. Miasta, które nie pyta kim jesteś – pyta kim chcesz być. Myślę, że nadal jest marzeniem doświadczyć go przez ogromna rzesze nie tylko turystów. Na początku pandemii jeden z moich kolegów powiedział mi, że był na Time Square i zrobił zdjęcia całkowicie pustego miejsca. Żałuje, że okazałem się wtedy chickenem i nie odważyłem się tam wybrać. W poprzednim wpisie gloryfikowałem słusznie Zachód, ale Nowy York, Wodospady Niagara, Chicago, Great Smoky Mountains, Acadia NP. Everglades NP Washington DC i wiele innych miejsc dołożonych do Zachodu upoważniają do nazwania USA rajem turystycznym świata. A jeszcze do tego dochodzi dobra infrastruktura turystyczna, bezpieczeństwo i akceptowalne koszty. W następnym wpisie na temat podróżowania podam miejsca, do których jeszcze nie dotarłem, i te do których chciałbym wrócić.

Niedziela, 28 grudnia 2025
Zdarza mi się, że pytają mnie jaki kraj, który odwiedziłem uważam za najładniejszy, lub zrobił na mnie największe wrażenie. Odpowiedź nie jest tak łatwa jak się z pozoru wydaje. Ostatnio nawet wprowadziłem zamieszanie odpowiadając, że są to Stany Zjednoczone. Stało się tak dlatego, że zwiedzanie tego kraju nie rożni się praktycznie od podroży zagranicznych nawet jeśli się tu mieszka. Zachód Stanów odwiedziłem więc siedmiokrotnie i tak mam tam jeszcze wiele innych miejsc do odwiedzenia, a niektóre do powtórzenia. Już samo to znaczy, że jest co odwiedzać. Osobiście uważam, że Zachód Ameryki - od Alaski po Hawaje - to jeden z nielicznych regionów świata, gdzie w jednym kraju spotykają się niemal wszystkie formy krajobrazu Ziemi, czyniąc go prawdziwym rajem turystycznym. Krajobraz to nie wszystko, mimo że tak bardzo zróżnicowany od marsjańskiego Death Valley w Kalifornii do totalnie zielonego Olympic NP. w stanie Waszyngton. Można zobaczyć lodowce Alaski, tropikalne plaże Hawajów, pustynie Arizony i Nevady, kaniony (Grand Canyon, Zion, Bryce), wysokie góry (Rocky Mountains, Sierra Nevada), lasy deszczowe (Olympic NP), wulkany, gejzery i gorące źródła (Yellowstone), dzika tundra i arktyczne wybrzeża. Zachód cechuje różnorodność doświadczeń kulturowych nie tylko natura: kultura rdzennych Amerykanów, ślady Dzikiego Zachodu, nowoczesne metropolie (Los Angeles, San Francisco, Seattle), kontrast pomiędzy duchowością natury a cywilizacją. Moja miłość do Amerykańskiego Zachodu trwa od pierwszego wejrzenia w 2002 roku i nadal się umacnia.
The American West is the best!!!!!
Slide Rocks State Park Arizona - 2015


Sobota, 27 grudnia 2025
Jako imigrant prawie z 37 letnim stażem, zawsze z pokorą odnoszę się do Amerykanów i sądzę, że wielu imigrantów z obywatelstwem amerykańskim czyni to podobnie, czując się bardziej gościem niż tutejszym gospodarzem. W stosunku do rdzennych Amerykanów ja osobiście czuję się zawsze gościem i to się nigdy nie zmieni. Bardzo chciałbym spotkać rodowitego Amerykanina, ale nie rdzennego o podobnym nastawieniu? Nie sądzę, że będzie to łatwe.  Wiem, że zwycięzcy kreują historię, tym bardziej i że taka postawa powinna cechować silniejszych. Przecież zmiany, które zaszły są praktycznie nieodwracalne. A gest wyłącznie stmboliczny. Nie mam wątpliwości, że członkowie naszej najbliższej rodziny urodzeni w Stanach mogą dać temu przykład… Myslę, że do napisania tego wpisu skusil mnie duch Irokezów, który na stałe mi towarzyszy.

Piątek, 26 grudnia 2025
Jakie jest najbliższe tłumaczenie "Ale Jaja" na angielski z poniższch lub podaj swoje: "You Can’t Make This Up" -  "No Kidding" -  "Seriously?!" - "Absurd, but True" - "Come On…"  Więcej na szkicu poniżej.



 
 
 
 
 
Zobacz poprzednie wpisy
Cz 9 (29 pazdziernika-25 grudnia 2025)
Cz 8 (3 maja 2024-1 maja 2025)
Cz 7    (1 stycznia 26 lutego)
Cz 6   (1 grudnia
- 31 grudnia 20020)
Cz 5
  (19 sierpnia - 30 listopada)
Cz 4   (1 lipca  - 30 lipca)
Cz 3
    (1 czerwca - 30 czerwca)
Cz 2
    (9 maja - 31 maja)
Cz 1
    (17 marca - 8 maja 2020)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

WARTO ZOBACZYC

Wywiad z Olga Tokarczuk

MOIM ZDANIEMR

Rowerzyści w NYC
Koronawirus

Moda

0

WĄTEK
Ewolucja
Prawo wyborcze w USA
Fotografie
Klimat
Podróże
Fotografia
Religia
Sport
Polityka
Ze świata
Ameryka
Polska
Astronomia
Dziki Zachód
Kultura
Nauka